UWAGA! Wszelkie kopiowanie treści bloga bez mojej zgody będę uważał za kradzież. Wszystkie poniższe teksty (o ile nie napisano inaczej) są tylko i wyłącznie mojego autorstwa. Cytując lub tworząc własny tekst na podstawie mojego, koniecznie zamieść źródło, tj.: http://transseksualizm.blogspot.com/

Czytasz starą część bloga, na której już nie pojawiają się aktualizacje. Żeby zobaczyć nowe posty, zajrzyj na nowy adres.

29 sierpnia 2019

Transseksualista na imprezie

Na potrzeby tego posta zdefiniujmy "imprezę" jako spotkanie towarzyskie w gronie większym niż cztery osoby, często w pośrednim otoczeniu tłumu obcych. Oczywiście wiem, że można się świetnie bawić w mniejszej grupie, ale nie o takich sytuacjach jest ten tekst. Przyjrzymy się najczęstszym scenariuszom imprez, starając się znaleźć najlepsze taktyki przetrwania dla niewyałtowanych i tych w "fazie przejściowej".



Domówki są popularne niezależnie od wieku. Jest spora szansa, że albo już na jakiejś byłeś, albo niedługo będziesz. Zacznijmy od wersji, w której masz najwięcej kontroli, tj. kiedy impreza odbywa się u ciebie w domu. Jeśli jesteś niepełnoletni lub nadal mieszkasz z opiekunami, powinieneś postarać się o ich jednoznaczną zgodę. Nie chodzi wyłącznie o fakt, że to ich mieszkanie. Jeśli wpadną w trakcie imprezy, na którą się nie zgodzili, mogą w złości powiedzieć coś na temat twojej płci lub wyglądu, także w obecności gości. Niektórzy transfobiczni, złośliwi rodzice potrafią nawet szukać kontaktu do uczestników zabawy, tylko po to, żeby powiedzieć im kilka słów o gospodarzu. Lepiej mieć wszystko przygotowane i ominąć stres ewentualnymi konsekwencjami.

Gdy jesteś pewny, że impreza jest dozwolona, zastanów się, kogo chcesz zaprosić. Jeśli przyjdą wyłącznie osoby, które wiedzą o twojej sytuacji, nie musisz się zbytnio przejmować. Jeśli jednak zamierzasz zaprosić mieszane towarzystwo, tj. osoby, które wiedzą oraz takie, które mają cię za kobietę lub mężczyznę, powinieneś zadbać o parę spraw nim goście się zejdą. Przykładowa lista (może się różnić między osobami w zależności od przypadku):
  • poproszenie wtajemniczonych gości o nieporuszanie tematu twojego transseksualizmu,
  • upewnienie się, kim są osoby towarzyszące lub poproszenie o przyjście bez nich (możesz powiedzieć, że nie ma miejsca lub masz za mało jedzenia/alkoholu na większą imprezę),
  • schowanie "niewygodnych" zdjęć (także z łatwo dostępnych folderów, jeśli muzyka będzie puszczana z komputera) oraz dokumentów odnośnie zmiany płci (badania, opinie, wyroki, papiery ze starymi danymi, np poczta, dyplomy),
  • wylogowanie się z portali z intymnymi rozmowami, wyczyszczenie historii przeglądania w przypadku odwiedzania transowych lub typowo męskich/damskich stron,
  • schowanie wszelkich transowych gadżetów (binderów, sikadeł, pakerów, książek itd),
  • w przypadku życia jako facet (o ile w mieszkaniu nie ma żadnej kobiety, np. matki, siostry, dziewczyny):
    • schowanie tamponów, wkładek, żeli do higieny intymnej itd. (oraz przygotowanie schowka na okresowe śmieci, jeśli jesteś jedyną osobą z macicą na imprezie)
    • schowanie damskich ubrań, biżuterii i kosmetyków,
    • schowanie testosteronu, igieł, strzykawek, blokerów,
  • w przypadku życia jako kobieta (o ile na mieszkaniu nie ma innego faceta, np. ojca, brata, chłopaka):
    • schowanie męskich ubrań i kosmetyków (opcjonalne; styl chłopczycy jest dopuszczalny u kobiet),
    • schowanie testosteronu, igieł, strzykawek, blokerów.
Chowanie przedmiotów "przeciwnej płci" można pominąć, jeśli oficjalnie jesteś w bliskiej relacji z jej przedstawicielem, np. jako facet masz dziewczynę lub bardzo bliską przyjaciółkę, która często nocuje. W takim przypadku trzymanie części jej rzeczy pod ręką wyda się naturalne. W sytuacji zmieszania gości mających cię za kobietę i gości mających cię za mężczyznę, niezręczne sytuacje są nieuniknione. Istnieją jedynie dwa wyjścia z takiej sytuacji: wyjaśnienie sytuacji przynajmniej jednej grupie lub pominięcie gości z jednej strony.

Zaletą domówki u siebie jest władza nad składem gości. W sytuacji, kiedy ktoś zacznie robić ci na złość lub da w jakiś sposób sygnał, że jest gotów rozpuścić plotkę, możesz go zwyczajnie wyrzucić z imprezy. Nie musisz nawet tłumaczyć dlaczego. Jasne, przez chwilę może być kwas, zwłaszcza jeśli dana osoba jest lubiana, ale wystarczy wyjaśnić, że powstało między wami spięcie, którym nie chciałeś psuć innym zabawy i że pogodzicie się przy innej okazji, a wszystko wróci do normy.

Jeśli na dowodzie masz jeszcze stare dane, alkohol możesz kupić wcześniej lub poprosić gości o przyniesienie własnego (jest to normalna prośba na domówkach). Pamiętaj, że alkohol często kończy się zbyt wcześnie, więc jeśli nie chcesz wychodzić do monopolowego ze znajomymi w trakcie imprezy, zrób większe zapasy lub stanowczo odmów wyprawy po kolejną flaszkę (co bywa trudne po kilku głębszych).

Potencjalne problemy, które mogą się pojawić:
  • kurier/listonosz, czytający na głos dane adresata (w zależności od pory dnia),
  • niezapowiedziana wizyta od kogoś nieświadomego tajemnicy wokół transseksualizmu lub uważającego cię za osobę innej płci niż goście (również do innych domowników),
  • szybszy powrót członków rodziny, używających nieprawidłowych końcówek,
  • policja/straż miejska, legitymująca na głos gospodarza imprezy, jeśli melanż was poniesie,
  • sąsiedzi używający babskiego imienia (np. jeśli przyjdą na skargę z powodu hałasu).

Domówka u kogoś

Impreza u kogoś jest o tyle łatwiejsza, że nie musisz się przejmować codziennymi przedmiotami, które łatwo przeoczyć w trakcie sprzątania, a które mogą naprowadzić podejrzliwego gościa na trop transseksualizmu. Ma jednak o wiele większy minus: brak kontroli nad składem gości. Możesz oczywiście dopytać resztę towarzystwa, ale może się zdarzyć, że ktoś opisany jako "Michał z mojego technikum" okaże się sąsiadem, kolegą z podstawówki albo eks-chłopakiem twojej przyjaciółki. Nie jesteś również w stanie przewidzieć, czy ktoś nie dojdzie w ostatniej chwili oraz kto pojawi się w ramach osób towarzyszących (gospodarz może ich nie znać). Jeśli gospodarz jest wtajemniczony w twoją płeć, sprawa jest prostsza - jest w stanie pomóc ci w określeniu ryzyka, dowiedzieć się, z kim przyjdą goście oraz - w najgorszym razie - zareagować, jeśli sprawa się sypnie. Jeśli nie wie, o co chodzi, uporczywe dopytywanie wyda się podejrzane lub dziwne. Jeśli organizujecie imprezę łączoną (np. wspólne duże urodziny) i nie zapraszacie wyłącznie wspólnych znajomych, to nadal istnieje częściowe ryzyko.

Potencjalne problemy, które mogą się pojawić:
  • zmieszanie osób, którzy znają cię jako kobietę z tymi, którzy znają cię jako mężczyznę,
  • toaleta bez zamka lub z przeszklonymi drzwiami,
  • brak kosza, jeśli akurat masz okres lub używasz wkładek (zwłaszcza, jeśli jesteś jedyną osobą z macicą na imprezie),
  • bycie wysłanym po alkohol w towarzystwie kogoś niewtajemniczonego w dane w dowodzie.

Wyjście do pubu

Wyjście do pubu jest często pierwszym "dorosłym" wyjściem na miasto. Pierwsze, o czym należy pomyśleć, to wygląd. Powszechnie wiadomo, że transi po zmianie wyglądu, ale jeszcze przed testosteronem, wyglądają jak młodzi chłopcy. Personel pubu może poczuć potrzebę wylegitymowania cię, nawet jeśli nie będziesz zamawiać alkoholu. Nie ma co się obrażać, to ich obowiązek. Zadbaj o dokument z datą urodzenia oraz wyraźnym, aktualnym zdjęciem, które będzie odpowiadać twojemu wyglądowi w dniu imprezy. Jeśli pójdziesz jako krótkowłosy gimnazjalista z dowodem wystawionym na długowłosą studentkę, personel na pewno głośno skomentuje różnicę między zdjęciem a stanem faktycznym i będzie się domagał innego dokumentu. Długość/kolor włosów, obecność makijażu, duża różnica w masie ciała - to wszystko ma znaczenie. Jeśli nie zdążysz wyrobić nowego dowodu na czas, weź lub spróbuj zaktualizować inny dokument z datą urodzenia i zdjęciem, np. legitymację szkolną, studencką, prawo jazdy, legitymację niepełnosprawnego, paszport.

Jeśli jesteś pełnoletni, ale nie chcesz ryzykować afery przy barze w trakcie zamawiania, możesz poprosić znajomego, żeby wziął piwo czy drinka za ciebie. Najlepiej jeśli rzucisz ogólną prośbą (np. "Weź mi jakiekolwiek piwo z sokiem, wybierz coś", "Weź mi to samo, co sobie"), unikasz wtedy ryzyka, że niepewny znajomy zacznie cię wołać do baru, żebyś doprecyzował zamówienie, a barman postanowi cię wylegitymować.

Toalety w pubach bywają w różnym stanie. Jeśli korzystasz z męskiej, przygotuj się emocjonalnie na atrakcje typu brak zamka/haczyka, luźny haczyk (pozwalający na częściowe uchylenie drzwi), brak drzwi, wielkie szpary między framugą, nieczynna kabinę (czynny wyłącznie pisuar), wiecznie zajęta kabina, podłoga zalana podejrzaną cieczą, obcy faceci dostawiający się do twojego pisuaru... Oczywiście nie wszystkie te sytuacje muszą się trafić akurat w twoim pubie - na dobrą sprawę żadna z nich nie musi się trafić. Warto jednak wiedzieć, że takie koszmary się zdarzają i nie panikować, kiedy staniesz z którymś z nich twarzą w twarz. Dobra wiadomość jest taka, że ludzie korzystający z toalet w pubach mają absolutnie w nosie, co robią tam pozostali użytkownicy, więc masz względny spokój, nawet jeśli trafisz na kolejkę. Co ciekawe, puby i kluby to jedno z niewielu miejsc, gdzie kolejka jest dłuższa do męskiego niż damskiego.

Wyjście do klubu

Wyjście do klubu ma wiele punktów wspólnych z wyjściem do pubu, także tutaj krótko. Nim zaczniesz się bawić w klubie, musisz najpierw do niego wejść. Niektóre z nich mają na wejściu bramkarzy, którzy albo pobierają opłaty, albo selekcjonują gości. W pierwszym przypadku możesz natknąć się na akcje, w których osoby określonej płci lub w określonym wieku są zwolnione z części opłaty lub wchodzą za darmo - najczęściej są to kobiety. Jeśli zdarzy się, że zostałeś wpuszczony za darmo jako kobieta, mimo że wyszedłeś ze znajomymi jako mężczyzna (lub wszedłeś na ulgowym choć jesteś już stary), nie kłóć się i nie wpychaj bramkarzowi pieniędzy w gardło. "Zwykły" facet w takiej sytuacji pożartowałby, że udało mu się wkręcić "na krzywy ryj" bez płacenia i zapomniałby o całej sprawie po paru minutach. Jasne, ty możesz to odebrać nieco inaczej, ale pamiętaj, że ludzie - zwłaszcza mężczyźni - są uczeni, że w razie wątpliwości co do płci napotkanej osoby powinni przyjąć, że jest to kobieta (mężczyzna pomylony z "ładną" kobietą jest mniej obrażony niż kobieta pomylona z "brzydkim" mężczyzną). W przypadku trafienia na selekcję, sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Problem pojawia się zwłaszcza w klubach wyłącznie dla mężczyzn (np. ze striptizem, gejowskich nastawionych na seks). Zdarzyło mi się być świadkiem sytuacji, kiedy znajomy - już po zmianie wizerunku, ale jeszcze przed hormonami i zmianą danych - został dość nieprzyjemnie powstrzymany przed wejściem do klubu tylko dla mężczyzn, a jego dane skomentowane przy innych gościach. Mnie z kolei nawet nie wylegitymowali, co zdecydowanie świadczy o kryteriach selekcji (byłem już na hormonach, choć przed operacjami). Co doradziłbym osobie w takiej sytuacji? Udanie obrażonej męskiej dumy ("Ja wyglądam jak laska? No chyba sobie żartujesz, pierdolę, idziemy stąd!") i obrócenie się na pięcie bez pokazywania dowodu, jeśli są w nim babskie dane. Znajomi mogą się nabijać albo psioczyć na zepsuty wieczór, ale pokazanie dowodu i tak nie sprawi, że wejdzie się do klubu, a przynajmniej uniknie się wyałtowania.

Pozostałe uniwersalne problemy

Brak kontroli nad własnym zachowaniem/paplaniem po pijaku
Jeśli nigdy wcześniej nie piłeś lub masz słabą głowę, kontroluj ilość drinków oraz tempo picia. Jeśli masz taką możliwość, weź ze sobą kogoś, kto będzie umiał nad tobą zapanować. Narażene są zwłaszcza osoby stawiające pierwsze kroki na transowej drodze, nie kryjące się na co dzień z transseksualizmem oraz te, którym transseksualizm mocno daje się we znaki. Chlapnięcie jakimś transowym szczegółem, pokazanie dowodu lub bindera, nie zwrócenie uwagi na brak ciągłości w opowiadanej historii lub wystawienie się na widok w trakcie sikania - to najpopularniejsze wpadki imprez. Miej się na baczności zwłaszcza jeśli prowokują cię teksty typu "nigdy nie gadałbym z transami", "takich zboczeńców to widać od razu", "weźmie hormony i myśli, że kiedykolwiek będzie wyglądać jak facet" itd. Możesz poczuć chęć udowodnienia (na własnym przykładzie), że tak nie jest.

Bilety wstępu
Niektóre imprezy, zwłaszcza duże eventy, wymagają wcześniejszego nabycia biletów. Jeśli są to zwykłe wejściówki, wystarczy kupić normalny bilet bez ulgi i sprawa rozwiązana (ulga wymaga okazania dokumentu, czego z oczywistych względów wolimy uniknąć - w razie potrzeby można wykręcić się zapominalstwem lub zgubionym/skradzionym/nieważnym dokumentem). Sprawa komplikuje się, jeśli bilety są imienne lub cena różni się w zależności od płci (bardzo rzadko, ale zdarza się). W takim przypadku najlepiej zgłosić się na ochotnika jako osoba kupująca bilety dla całej grupy lub kupić swój bilet osobno i wejść przed pozostałymi, np. pod pozorem zaklepania miejsc.

Zatrzymanie przez patrol
Jeśli pijesz w niedozwolonym miejscu  (np. "w plenerze"), zachowujesz się głośno lub agresywnie, wyglądasz na pijanego niepełnoletniego albo jesteś na krawędzi zgonowania, patrol policji lub straży miejskiej może uznać, że trzeba cię wylegitymować. Tak jak w pubach i klubach, różnica między dowodem a stanem faktycznym prawdopodobnie zostanie skomentowana - a nawet jeśli nie, to będą się do ciebie zwracać danymi z dokumentów. Niekoniecznie musi to być oznaka złośliwości, mogą po prostu uznać, że robisz sobie z nich pijackie żarty. Jeśli jesteś w gronie osób, które nie wiedzą o twoim transseksualizmie, unikaj sytuacji, które mogłyby cię narazić na spisanie. Jeśli twoi znajomi i tak pchają się w coś głupiego, odejdź na bok lub wróć do domu; nawet jeśli sam nic nie przeskrobałeś, zostaniesz spisany za bycie w grupie popełniającej wykroczenie.

Niechciany kontakt fizyczny
Imprezy wiążą się z ryzykiem kontaktu fizycznego, który może cię wyałtować. Pijani ludzie łatwiej tracą równowagę, a co za tym idzie, mogą oprzeć się rękami o twoją klatkę lub na ciebie wpaść. Pijackie przytulasy są częstsze i zazwyczaj mocniejsze niż na trzeźwo. Jeśli z kimś flirtujesz, mogą uznać, że dajesz sygnały do bycia macanym i bez ostrzeżenia sięgnąć do klaty lub krocza. Oczywiście nie mają prawa tego robić i jak najbardziej możesz stanowczo - a czasem wręcz ostro - reagować. Problem pojawia się, kiedy sam tego chcesz, zapominając, że grupa nie wie o twojej płci fizycznej. Jeśli znajdujesz się w mocno zatłoczonym miejscu, kontakt fizyczny jest nieunikniony. Przepychanie się między kolejnymi uczestnikami zabawy jest nie tylko okazją do wyczucia bindera, ale też - w skrajnie pechowych sytuacjach - ryzykiem jego rozpięcia. Na szczęście nie musisz rezygnować z masowych imprez. Wystarczy, że odpowiednio zabezpieczysz binder i pakera (np. przylegająca podkoszulka, uprząż zamiast noszenia pakera luzem).
Uwaga! Osoba macająca cię wbrew twojej woli może użyć wiedzy o transseksualizmie jako szantażu. W takich sytuacjach nie ma znaczenia, czy ktoś się dowie czy nie - reaguj ostro i bez wahania, zastanów się także nad zgłoszeniem sprawy na policję (mają obowiązek przyjąć zgłoszenie niezależnie od twojej płci). Nie miej oporów przed wołaniem o pomoc, nawet jeśli masz piersi na wierzchu lub ściągnięte spodnie!

Korzystanie z męskiej toalety/sikanie w terenie
O tym już trochę pisałem, ale została nam jedna sytuacja do omówienia: kiedy nie mamy pewności, czy i jaka toaleta będzie dostępna. Jeśli nie wiesz, gdzie ostatecznie traficie albo czy impreza w plenerze obejmuje dostęp do toalet, przygotuj się na najgorszą opcję - ich brak. Jeśli nie używasz sikadeł lub nie czujesz się z nimi pewnie, zapowiedz przed imprezą, że boli cię brzuch i nie wiesz, czy nie dopadnie cię biegunka. Alkohol nasila wszelkie rozstroje, zatem nikogo nie będzie dziwiło, że chodzisz kucać w krzaki lub czekasz na zwolnienie kabiny. Wszyscy ludzie, niezależnie od płci, oddają mocz w trakcie wypróżniania, więc nie musisz udawać, że dodatkowo chodzisz sikać na stojąco. Bonusem jest fakt, że nikt nie będzie chciał ci towarzyszyć w drodze do krzaków. ;) Jeśli dodatkowo musisz zadbać o okresowe sprawy i nie używasz kubeczka, zaopatrz się w podróżną saszetkę pod ubranie (taką, w jaką chowa się dokumenty i pieniądze przed złodziejami). Jeśli używasz tamponów, wymiana jest dość dyskretna. Jeśli używasz podpasek, dźwięk kleju/folii możesz wyjaśnić jako mokry papier/chusteczki dezynfekujące, których niektórzy używają podczas biegunki w plenerze. Może pośmieją się, że masz germofobię, ale nie domyślą się prawdy. ;) Zajrzyj także do posta o okresowych zabezpieczeniach opisanych pod kątem transseksualizmu.

Agresja/transfobia w tłumie
Jeśli zdarzy się, że wyjdziesz z transfobiczną grupą lub znajdziesz się w takim otoczeniu przypadkiem, w razie zagrożenia nie próbuj na siłę walczyć ani odpowiadać na zaczepki. Jeśli masz taką możliwość, wejść do sklepu, apteki, szpitala lub jakiejkolwiek publicznej placówki w pobliżu i znajdź bezpieczne miejsce na przeczekanie (np. wejdź za ladę, na zaplecze). Zawołaj do konkretnej osoby aby zadzwoniła na 112 i wezwała pomoc (nie rzucaj ogólnej prośby w tłum, ponieważ nikt nie poczuje się odpowiedzialny). Tak samo w przypadku wołania o pomoc - "Pomóż mi" skierowane do jednej konkretnej osoby działa o wiele lepiej niż ogólne "Niech mi ktoś pomoże". Jeśli zauważysz, że zaczyna się coś dziać w tłumie, spróbuj wycofać się nim akcja nabierze rozpędu. Do zabawy zawsze zdążysz wrócić, ale z bijatyki już nie zawsze uciekniesz. Jeśli wybierasz się na imprezę masową, zapoznaj się z planem obiektu i terenów wokół - mogą się śmiać, że jesteś paranoikiem, ale w razie niebezpieczeństwa ocali to zdrowie i/lub życie twoje i twoich znajomych.

2 komentarze:

  1. Taka mała podpowiedź: jeśli używasz podpasek, rozerwij sobie wcześniej jedną czy ile tam planujesz użyć (tzn. tą folijkę) - pewnie że odklejanie może być też słyszalne, ale jednak najgłośniejsze jest rozrywanie, więc można to zrobić wcześniej ;) ja zawsze tak przygotowaną nosiłem w pogotowiu ;)

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na zamknięcie bloga komentarze dostępne wyłącznie dla autora i moderatorów.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.