UWAGA! Wszelkie kopiowanie treści bloga bez mojej zgody będę uważał za kradzież. Wszystkie poniższe teksty (o ile nie napisano inaczej) są tylko i wyłącznie mojego autorstwa. Cytując lub tworząc własny tekst na podstawie mojego, koniecznie zamieść źródło, tj.: http://transseksualizm.blogspot.com/

Czytasz starą część bloga, na której już nie pojawiają się aktualizacje. Żeby zobaczyć nowe posty, zajrzyj na nowy adres.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Diagnostyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Diagnostyka. Pokaż wszystkie posty

16 czerwca 2018

Jakie normy badań obowiązują transseksualistów?

Jednym z większych problemów, jaki staje na drodze często chorujących transów, jest interpretowanie wyników badań. Kiedy trans powinien patrzeć na żeńską, a kiedy ma męską normę? Czy liczy się wydrukowana norma zgodna z danymi czy etap leczenia? Czy po zmianie płci w sądzie można patrzeć już tylko na męskie normy? Dzisiaj zastanowimy się właśnie nad tym tematem.



14 kwietnia 2018

Ekonomiczny transseksualizm: diagnostyka

Długo zastanawiałem się, jaką obrać strategię w tym poście. Pierwszą myślą było wskazanie specjalistów i klinik/laboratoriów, gdzie można załatwić wszystko na NFZ lub za niewielką opłatą. To jednak nie ma sensu, bo lekarz przyjmujący w Katowicach może będzie opłacalny dla ludzi ze Śląska, ale już na pewno nie z Mazur. Zresztą spis lekarzy - w tym tych, którzy przyjmują na NFZ - znajdziecie w lekarskiej liście czytelników, więc każdy może poszukać kogoś w swojej okolicy. Postanowiłem zatem pokazać sposób przeprowadzenia diagnostyki, dzięki któremu unikniecie dodatkowych kosztów. Taki uniwersalny, który nadaje się do zastosowania u różnych lekarzy i w różnych miastach Polski. Uwaga, wpis jest długi.

Jeśli jesteś niepełnoletni, nie załatwisz tego sam. Jeśli twoi opiekunowie chcą pomóc, pokaż im tego posta, ponieważ to oni będą musieli się zająć całym procesem. Nawet przy rodzicach niechętnych do współpracy nie jesteś całkiem bezradny. Zapoznaj się z poniższym tekstem, żeby rozsądnie zaplanować swoją diagnostykę, a następnie zacznij zbierać informacje i pieniądze, które są niezbędne przy rozpoczęciu korekty płci.



24 stycznia 2018

Wizyta u dr Krasowskiej [post gościnny - Niko]

Poniżej informacje na temat wizyty u dr Aleksandry Krasowskiej z Warszawy, które przekazuje nam Niko (18 lat). Treść oryginalna, poprawiłem tylko literówki i błędy.

21 października 2017

Czy przez transseksualizm mogę trafić do psychiatryka?

Post zainspirowany tym pytaniem na Asku.

Transseksualizm ma swój symbol w ICD-10 (Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych) w kategorii "Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania". Część osób, zwłaszcza ci, którzy nigdy nie mieli styczności z psychiatrą, boją się, że może to być podstawą do przymusowego leczenia. Dzisiaj dowiemy się, jak to wygląda w praktyce.


24 czerwca 2017

Gdzie zgłosić skargę na specjalistę?

Parę tygodni temu dowiedzieliśmy się, czego nie powinien robić diagnosta. Bycie uważnym może was uchronić przed utratą czasu i pieniędzy, a w skrajnych przypadkach - uszczerbkiem na zdrowiu. Niewielu pacjentów wie, że poza wystawieniem siarczystej opinii w internecie może zrobić coś więcej. Dzisiaj omówimy, gdzie zgłosić problem, kiedy specjalista złamie zasady.


20 maja 2017

Czego nie powinien robić diagnosta?

Lekarzy w Polsce jest wielu. Seksuologów i psychologów już mniej, ale da się trafić po kilku w każdym dużym mieście. Jak wiesz z poprzednich postów, nie musisz szukać swojego diagnosty wyłącznie wśród "branżowych" specjalistów. Dzięki temu nie dość, że odpada ci koszt obcowania ze sławą (im bardziej znany lekarz tym więcej sobie życzy), to możesz sporo zaoszczędzić na dojazdach. Jasne, trzeba trochę podzwonić, trochę popytać, trochę poczytać na portalach dla pacjentów, ale zysk jest wart wysiłku.

Choć zdecydowana większość lekarzy - branżowych, niebranżowych - pragnie twojego zdrowia, są ludzie, którym bardziej będzie zależało na pieniądzach lub podkreśleniu własnych poglądów. Szukając specjalisty miej do nich zaufanie, jednocześnie będąc wrażliwym na jakiekolwiek alarmujące sygnały. Dzisiaj przyjrzymy się, co powinno wzbudzić twoją podejrzliwość.


13 maja 2017

Elementy diagnostyki transseksualizmu

Poprawnie przeprowadzona diagnostyka ma na celu wykluczenie innych schorzeń, mogących powodować męskie poczucie płci, oraz sprawdzenie, czy pacjent jest gotowy na tak poważne zmiany (zarówno psychicznie, jak i fizycznie). O swojej płci decyduje sam pacjent. Lekarz sprawdza, czy nic innego nie wchodzi w grę (np. interseksualizm, zaburzenia hormonalne, traumy), a kiedy organizm i psychika są okej, wydaje opinię o transseksualizmie. Nie ma na chwilę obecną diagnostyki, która pozwoliłaby zbadać bezpośrednio transseksualizm, dlatego bada się wszystko dookoła. Z tego powodu bardzo ważne jest dzielenie się wszystkimi wątpliwościami i odczuciami związanymi z płcią, męskością/kobiecością, relacjami z innymi ludźmi oraz dalszym życiem. Jeśli jesteś transseksualny, wątpliwości te nie wpłyną na opinię końcową. Jeśli jednak twoje męskie poczucie płci wynika z czegoś innego, są one bardzo cenną wskazówką dla specjalisty. Od razu uspokajam - nikt nigdy nie będzie zmuszał cię do życia jako kobieta, nawet jeśli okaże się, że nie jesteś transseksualistą. Nie na tym polega pomoc. Zatem bez obaw. Dzisiaj przyjrzymy się elementom poprawnej, pełnej diagnostyki.

18 marca 2017

Jak przygotować się do wizyty u ginekologa?

Wizyta u ginekologa to nie zawsze wydarzenie związane z diagnozą transseksualizmu, ale często bywa jednym z jej elementów. Jako posiadacz układu rodnego, musisz uświadomić sobie, że twoim obowiązkiem jest zadbanie o stan także i tych narządów. Jasne, nie jest to jakaś super wizja, ale tak długo, jak będziesz miał macicę, pochwę czy wargi sromowe, tak długo podlegasz kontroli ginekologicznej. Wiele osób próbuje zasłonić się przed tym - zazwyczaj przykrym - obowiązkiem argumentami typu "a matka/znajoma pielęgniarka/kuzynka/przyjaciółka nigdy nie była u gina i jest okej", "inni transi nie mieli badania ginekologicznego i wszystko jakoś robią po kolei", "dobrze się czuję, nie mam po co chodzić". Cóż, jest to zwyczajnie nieodpowiedzialne i pokazuje pewną niedojrzałość. Jeśli jesteś gotowy poddać się leczeniu hormonalnemu/operacyjnemu, to bądź gotowy na wszystkie jego aspekty, nie tylko te przyjemne. To samo w przypadku osób gotowych do życia z kobiecym ciałem. Więcej na ten temat możecie przeczytać w poście o "obowiązkowej" histerektomii.

17 marca 2017

Stereotyp "tru transa" w praktyce

Dostałem na facebooku wiadomość, w której zacytowano mi wpis z Niebieskiego Forum. Jako że już nie korzystam, nie jestem w stanie się zalogować, żeby podać dokładny link (jeśli ktoś zna źródło, niech poda w komentarzu). Do wiadomości wklejony został w całości, ale najbardziej przeraziły mnie poniższe fragmenty. Niebieskie Forum jest niezłym źródłem informacji dla transów, aczkolwiek przy tym tekście czuję silną potrzebę wyjaśnienia sprawy. Jest to doskonały przykład na zagrożenia płynące ze strony transseksualnej braci.

11 lutego 2017

Mity o opinii psychologiczno-seksuologicznej

Wokół diagnostyki transseksualizmu narosło wiele mitów. Transi straszą się nawzajem ostrzeżeniami typu "Nie mów o tym, bo nie dostaniesz dobrej diagnozy!". Prawda jest jednak taka, że wiele z tych "warunków do spełnienia" nie ma żadnych podstaw w medycynie. Każdy stara się wypaść jak najbardziej stereotypowo, mimo że zdecydowana większość z nas do tych stereotypów nie pasuje. Poniżej prezentuję listę mitów, o które potykam się najczęściej. Jeśli znacie inne lub chcecie sprawdzić, czy to, co słyszeliście ma sens, śmiało piszcie w komentarzach.

20 lutego 2015

Pierwsza wizyta u lekarza - a co dalej?

Pierwsza wizyta u lekarza jest sporym przeżyciem i krokiem milowym w diagnozie: zaczęło się! Ale co dalej? Przede wszystkim zanotuj sobie wszelkie wskazówki diagnosty. Jeśli dostałeś skierowania na badania, testy lub do innego specjalisty, dowiedz się w ciągu kilku następnych dni, ile trzeba czekać na termin. Jeśli krótko, to możesz umówić się, kiedy będziesz mieć czas i pieniądze (pamiętając, że niektóre skierowania mają ograniczony czas ważności *klik*). Jeśli termin jest odległy, zaklep go sobie wcześniej - zawsze łatwiej jest przełożyć na później niż czekać od początku. Pamiętaj, że jeśli rezygnujesz z wizyty, to musisz uprzedzić poradnię/gabinet odpowiednio wcześnie (najlepiej ok. 2tyg wcześniej), żeby ktoś inny mógł skorzystać z wolnego terminu. Nieodwoływanie wizyt jest jednym z powodów długich kolejek do specjalisty!

24 listopada 2014

Kariotyp.



Czym jest kariotyp?
"Kariotyp – kompletny zestaw chromosomów komórki somatycznej organizmu. (...) W kariotypie wyróżnia się autosomy (chromosomy nie różniące się u osobników różnych płci, u człowieka 22 pary) oraz chromosomy płci." (wiki) "Prawidłowy kariotyp żeński oznaczany jest zapisem 46,XX, a męski zapisem 46,XY." (x) Można powiedzieć, że to genetyczne streszczenie Twojego ciała.

12 maja 2014

Wizyta u dr Jabłońskiego.

Doktor Jabłoński to mój ulubiony diagnosta związany z ts, zawsze jestem gotów polecić zarówno jego jak i dr Robachę. Współpraca z nim wyglądała zupełnie inaczej niż ustalaliśmy na początku, jednak nie mam wobec niego żadnych pretensji czy żalu.

Po długiej przerwie w diagnozowaniu, kiedy już byłem w stanie finansowym pozwalającym myśleć o jakichkolwiek krokach, szukałem szybkiego sposobu na zdobycie opinii. Zależało mi na szybkiej zmianie danych z kilku powodów, sąd był dla mnie priorytetem. Niestety większość błyskawicznych lekarzy odpadała - wysoka cena, konieczność dojazdów... Z polecenia znajomej m/k zadzwoniłem do dr Jabłońskiego, żeby dowiedzieć się jak to jest u niego. W trakcie rozmowy dokładnie powiedział, czego się mogę spodziewać w trakcie diagnozy, jak to mniej więcej wygląda i ile kosztują wizyty (ceny są u niego zmienne, krąży kilka wersji). Próbowałem się dowiedzieć, czy da radę zrobić całość w trzy-cztery miesiące, usłyszałem, że jest taka możliwość, ale mam podejść do niej bardzo ostrożnie, bo wszystko zależy od konkretnego przypadku. Koniec końców, przez moje problemy z kasą i dłuższy wywiad niż był zapowiadany na początku, diagnozowałem się chyba rok. Długo, ale za to dostałem solidną opinię, dzięki której sąd jest pozytywnie nastawiony, a biegły z biegu ją potwierdził w ciągu 5-ciominutowej rozmowy. Dr współpracuje z dr Liberem, sam nie wypisuje hormonów.

Dr Jabłoński to starszawy facet, konkretny, taktowny i bardzo spokojny. Przyjmuje w większości pacjentów niezwiązanych z ts, transi mają u niego jeden dzień w tygodniu. Można z nim pogadać, popytać. Ma neutralne podejście do wszystkiego, nigdy nie czułem się oceniany pod żadnym względem. Nie słodzi, nie potępia - jego zadaniem jest opisanie stanu faktycznego i świetnie mu to wychodzi. Wypytuje dokładnie, nie skupiając się wyłącznie na ts, zahacza o każdą sferę życia. Choć w trakcie rozmowy padają dość intymne pytania, to w opinii nigdy nie ma czegoś, co chciałbyś zachować tylko dla siebie. Dr trzyma takie szczegóły dla siebie i na ich podstawie tworzy ogólny obraz. Ma dużo zrozumienia dla aktualnej sytuacji pacjenta, dostosowuje do niej wizyty, czasem też cenę. Na każdej wizycie dostajesz testy, u mnie było ich sześć, z czego jeden czy dwa wypełniałem po kilka razy (dla sprawdzenia, czy sytuacja się zmienia z czasem). Wypełniasz je w samotności, nikt nie patrzy ci na ręce, chyba że test wymaga obecności diagnosty. Przyjmuje w gabinecie będącym zwykłym mieszkaniem, urządzonym skromnie, ale wygodnie i czysto. Nigdy nie widzisz się z innym pacjentami w samym gabinecie. Jeśli przyjdziesz przed czasem, dr kieruje cię do poczekalni/pokoju do wypełniania testów, gdzie czekasz za zamkniętymi drzwiami, więc nie widzisz wychodzących. Zdecydowanie polecam.

9 maja 2014

Rejestrowanie się na pierwszą wizytę.

Poprzedni post o pierwszej wizycie u lekarza nie rozwiał wszystkich wątpliwości co do samej rejestracji, także małe uzupełnienie właśnie o tym. Rejestrowanie się jest pierwszym krokiem do urzeczywistnienia swojego marzenia o pełni męskości (lub do określenia, kim się jest), nie przejmuj się zatem, jeśli zje cię stres. To naturalne. Pamiętaj, że nikt cię nie ocenia. Liczy się jedynie efekt (umówienie terminu lub uzyskanie informacji), a nie przebieg samego procesu.


28 kwietnia 2014

Wizyta u prof. Zdrojewicza [info od czytającego]

Opis z wizyty we Wrocławiu.

1. Na jakim byłeś wtedy etapie? (coming-out, wizyty lekarskie, wygląd itd.)
Miałem część badań za sobą. Matka wiedziała, ojciec albo też już wiedział albo się domyślał (nie pamiętam) :P Wygląd - ubiór i fryzura męskie ale tak było zawsze.
2. Jak znalazłeś info o lekarzu?
W internecie, a jakby inaczej? :P
3. Rejestracja (opis).
Zadzwoniłem do niego na komórkę. Powiedziałem o co chodzi, powiedział mi gdzie przyjmuje. Ustaliliśmy termin wizyty.
4. Opis poczekalni, gabinetu, nastroju tam panującego (z grubsza).
Nic szczególnego. Przychodnia do której przychodzą zwykli ludzie z różnymi dolegliwościami do różnych lekarzy. Trans nie wzbudza żadnych podejrzeń. A z racji że lekarz jest też endokrynologiem to już w ogóle, zero stresu. Przychodzą i kobiety i mężczyźni. Poczekalnia to długi hol z wieloma drzwiami do różnych gabinetów.
5. Pierwsze wrażenie.
Ogólnie ok. Gabinet mógłby być ładniejszy :D
6. Przebieg wizyty, pytania lekarza, informacje jakich udzielał, inne rzeczy, na które zwróciłeś uwagę.
Dużo gada. Ale nie jest wścibski, ani zbyt bezpośredni. Jest taki jaki powinien być, ani za dużo, ani za mało. Jednak informacje jakie posiada o leczeniu transów są trochę przestarzałe i uważa że trójkę może zrobić k/m w Gdańsku u Krajki :P Ale to mi akurat nie przeszkadzało, gdyż nie przyszedłem po informację na temat trójki, a takowe sam posiadałem. Mówił jakie badania będą mu potrzebne. O ginekologu ani słowa. Ale bardzo naciska na kariotyp i tu nie mam zastrzeżeń gdyby nie to że na to badanie długo się czekało i na wynik też, a bez kariotypu nie da recepty. Jak ktoś planuje z nim współpracę to lepiej wcześniej się zapisać na kariotyp, to skróci czas do recepty. Poza tym chciał morfologię, poziom hormonów płciowych, próby wątrobowe, hormony tarczycy. Same badania z krwi, nic strasznego chyba że ktoś boi się igieł :P Plus psychiatra i psycholog. Mówił też standardowy tekst że cały proces trwa około 2 lata. Pytał się o dzieciństwo, o to co robię na chwilę obecną i o dalsze plany na życie. Taki tam ogólny wywiad, orientacja itd. Podobne pytania miałem u psychiatry. Mówił jak to tam w sądzie wygląda. Trochę też się przechwalał że jest biegłym sądowym :P
7. Działania podjęte po wizycie (o ile były).
A były. Poszedłem się zapisać na kariotyp. Jak już w końcu miałem jego wynik, to od razu dostałem recepte. Inne badania i opinie szybko poszły. Była to druga wizyta u niego. Dałem mu badania, poprzeglądał, popytał co u mnie słychać, czy jestem pewien swojej decyzji i czy jestem gotowy na zmiany, wyszedłem z receptą.
8. Podsumowanie wszystkich następnych wizyt/innego kontaktu z danym lekarzem.
Po drugiej długo się nie widzieliśmy. Objaśnił mi jak brać hormony i póki je miałem to do niego nie chodziłem. Mówił że jakby coś się działo to dzwonić, przychodzić, ale nic się nie działo. Potem poszedłem po następną receptę i po opinie. On ma jeden wzorzec opinii i tylko zmienia dane pacjenta. Chyba, bo kolega też był i miał prawie taką samą opinię :P
9. Polecam/nie polecam (z grubsza dlaczego/dlaczego nie).
Polecam. Jeśli ktoś nie lubi sterty badań, które w większości nie są niezbędne i obciążają kieszeń, nie wyobraża sobie wizyty u gina i jest pewny tego kim jest, nie potrzebuje lekarza który będzie z nim pracował pod kątem odkrycia własnego ja. Jak ktoś zbyt często nie lubi odwiedzać lekarza to też polecam, nie zbankrutuje się na wizytach, bo zakończy się na kilku.

Wizyta u dr Prusińskiej [info od znajomego]

1. Na jakim byłeś wtedy etapie? (coming-out, wizyty lekarskie, wygląd itd.)
Wiedziała o mnie mama i kilka osób.
2. Jak znalazłeś info o lekarzu?
Z internetu a dokładnie z niebieskiego forum.
3. Rejestracja (opis).
Umówiliśmy się telefonicznie.
4. Opis poczekalni, gabinetu, nastroju tam panującego (z grubsza).
Dosyć mała przychodnia, dużo ludzi więc szanse znikome na to żeby ktoś usłyszał rozmowę.
5. Pierwsze wrażenie.
Bardzo sympatyczna kobieta.
6. Przebieg wizyty, pytania lekarza, informacje jakich udzielał, inne rzeczy, na które zwróciłeś uwagę.
Wizyta trwała ok. 20-25 min. Niewiele się działo, z grubsza opowiedziała mi jak to wygląda jednak nie dowiedziałem się nic nowego czego bym nie wiedział.Dostałem receptę na hormony (w tabletkach) po czym następne spotkanie miało się odbyć ,gdy zaliczę wizytę u neurologa i psychologa.Nie wspominała o żadnym okuliście, kariotypie itp, a gdy zapytałem czy badanie krwi nie jest potrzebne do brania hormonów, stwierdziła, że to absolutnie nie jest potrzebne - mega mnie to zdziwiło.Wizyta kosztowała 50zł - zniżka dla uczniów, a normalnie chyba 70 zł.
7. Działania podjęte po wizycie (o ile były).
Wizyta u neurologa i okulisty, hormonów nie biorę czekam mimo wszystko aż zrobię badania krwi.
8. Podsumowanie wszystkich następnych wizyt/innego kontaktu z danym lekarzem.
Póki co innych wizyt nie było.
9. Polecam/nie polecam (z grubsza dlaczego/dlaczego nie).
Nie polecam dla niezdecydowanych, nieobeznanych do końca w temacie.

Od Grabieżcy: dr przyjmuje w Olsztynie. Dodatkowo znajomy prosił o dodanie swojego numeru gadu - gdyby ktoś miał doświadczenie z dr Prusińską niech się do chłopaka odezwie. ;) Jego nr gadu: 5170109.

Co jest w opinii seksuologiczno-psychologicznej?

Post na podstawie opinii mojej i moich bliskich znajomych, lekarze mogą oczywiście wystawiać inne opinie, dostosowane do swoich pacjentów i własnych wytycznych. Zazwyczaj opinia jest pisana w rodzaju żeńskim (o pacjentce), żeby sąd nie został potraktowany jako formalność, bo to w końcu on decyduje. W trakcie badań mówi normalnie w męskiej formie, używając męskiego imienia.

Fragmenty pisane kursywą pochodzą z mojej własnej opinii seks.-psych.

Część pierwsza: wstęp.
Kilka mini-akapitów na temat tego kim w ogóle jesteś, tj. dane (nazwisko, stan cywilny itd.), data stawienia się do diagnosty po raz pierwszy, twój problem w skrócie (np. "Pacjentka stwierdziła, że nie akceptuje swojej cielesnej płci żeńskiej, gdyż psychicznie czuje się mężczyzną"). Zdawkowy opis diagnozy (że poddano testom, zebrano wywiad itd.) oraz jedno czy dwa zdania na temat wyglądu i używanych końcówek (u dość zniewieściałego kolegi było zaznaczone, że ubiera się uniseksowo lub kobieco itd., ale absolutnie nie negatywnie - był dopisek o braku możliwości zmiany wyglądu bez zmiany danych).

Cześć druga: opis testów.
Wyliczanka testów w schemacie "nazwa testu: wnioski z testu". Głównie informacje na temat charakteru i podejścia do życia, stanie psychicznym, o płci są może dwa lub trzy zdania - tak jak pisałem w opisie testów, chodzi bardziej o wykluczenie różnych zaburzeń niż sprawdzanie płci. Przykładowy fragment: "Projekcyjny test "zaczarowania": wynik wskazuje na identyfikowanie się pacjentki z płcią męską; ceni sobie szczególnie takie cechy jak samodzielność, siła, sprawność fizyczna, spryt, wrażliwość estetyczna." (do tej pory nie wiem, czy jestem powierzchowny w ocenie innych czy cenię je w sobie - co z kolei wykluczałoby sprawność fizyczną ;) )

Część trzecia: wnioski z pogawędek.
Najdłuższa część, w której zawarte jest całe twoje życie, zaczynając od dzieciństwa, kończąc na planach na przyszłość. Nie ma w niej cytatów z twoich wypowiedzi ani zagłębiania się w detale (np. o życiu seksualnym jest podane jakiej jesteś orientacji i jakie masz podejście do tych spraw, a jak to robisz, to już zostaje między tobą a diagnostą). Szczególnie podkreślone są wszelkie zdarzenia lub myśli, które potwierdzają ts, np. "(...) W przedszkolu nazywano ją <moje męskie imię zdrobniale>, a ponieważ to jej się spodobało, zaczęła używać tego imienia w obecności wybranych kolegów. Ze względu na swój chłopięcy styl bycia była akceptowana w ich gronie. Przedszkolne wychowawczynie nazywały ją chłopczycą". Nie ukrywa także wydarzeń związanych z płcią żeńską, jednak w sposób korzystny dla nas, np. "Jak już wspomniano, w okresie 13-15 rż. pacjentka podjęła próbę funkcjonowania w dziewczęcej roli (nosiła dziewczęcą odzież, próbowała wykonywać makijaż, spotykała się z chłopcem), ale nie zmieniło to jej przeżywania siebie jako osoby płci męskiej". Czyjej opinii bym nie czytał, bycie kobietą zawsze jest uznawane za plus dla transseksualisty - ponieważ próbował być kobietą i nijak mu to nie wychodziło, to tym bardziej jest pewny swojej męskości. Jest również kilka zdań o fotografiach (jeśli się je przyniosło), rozwoju płciowym (+ info od lekarza od badań medycznych), wszelkich badaniach/zaburzeniach psych./seks. niepowiązanych z ts (np. bulimii, depresji, niezdrowych fetyszach itd.) czy hospitalizacji na oddziałach psych. (jeśli było of kors). Pod koniec zwykle jest fragment dot. twojej wizji przemiany (czy chcesz operacji itd.). Co kilka akapitów przewija się pogrubiony wniosek, że dezaprobata płci jest trwała i utrzymuje się od lat.

Cześć czwarta: wnioski końcowe.
Dwa lub trzy długie akapity głoszące zdanie po zdaniu, że jesteś facetem i potrzebujesz zmiany danych. ;)

Jak wyglądają badania i testy?

Opisałem już pierwszą wizytę u lekarza, teraz czas na następny etap, czyli badania i testy. Testy psychologiczne są objęte tajemnicą, więc nie mogę wam podać pytań (to by zresztą zniszczyło całą diagnostykę), ale i bez tego na pewno komuś się przyda ogólne pojęcie.


Całość przemiany w skrócie.

Wszystkie kroki przemiany zebrane razem, takie ogólne streszczenie trans-życia aż do trójki. Oczywiście przykładowe, może wyglądać inaczej u poszczególnych osób. Mastektomia może być wymiennie ze zmianą dokumentów, w mojej rozpisce będzie po sądzie. Punkty lubią się przeplatać przez cały proces, tu jest wersja mocno uproszczona.
  • Uświadomienie sobie problemu. Cały proces zaczyna się w momencie pojawienia się myśli "A co gdybym była chłopakiem?". Od tej chwili większość zaczyna - oczywiście swoim tempem - dążyć do zmiany wyglądu. więcej info
  • Coming-out, zmiany wyglądu, porządkowanie życia. Kiedy wiadomo, co jest problemem, wiadomo też, jak z nim walczyć. Pojawiają się pierwsze, ale przełomowe kroki ku byciu sobą.
  • Pierwsza wizyta u lekarza. więcej info
  • Badania i testy. Diagnoza nabiera rozpędu, zaczyna się marakton po seksuologach, psychiatrach i psychologach. Etap dość trudny dla niecierpliwych transów (czyli większości). więcej info
  • Rozpoczęcie terapii hormonalnej. Wreszcie upragniony testosteron, prawiczy wąs i prawdziwa, solidna zmiana wyglądu więcej info
  • Otrzymanie opinii o ts. Zakończenie pierwszego etapu walki o siebie, oficjalne potwierdzenie bycia facetem. Od teraz trans ma prawo zmienić papiery i przejść mastektomię. więcej info
  • Złożenie pozwu o zmianę danych. Wg mnie najbardziej stresujący punkt przemiany, czyli walka z bezosobowym urzędem, od którego zależy całe dalsze życie. Niezbędne do normalnego funkcjonowania jako oficjalny facet. więcej info
  • Otrzymanie wyroku, wymiana wszystkich dokumentów, świadectw, dyplomów, umów itd. Zaczęcie życia jako oficjalny facet, od tej pory większość problemów z otoczeniem znika bezpowrotnie. Można się żenić, płacić kartą z oczojebnym nazwiskiem, koniec kitrania się po kątach.
  • Mastektomia. Usunięcie cycków, wreszcie można się wyprostować i kupować dowolny krój ubrań, a lato może się okazać nawet do zniesienia. więcej info o operacjach
  • Panhisterektomia. Wycięcie wszystkiego spod maski, niezbędne przy stałej kuracji hormonalnej. Zabieg potrzebny głównie dla zdrowia, wg znajomych ts jest najmniej ważny ze wszystkich operacji pod względem psychicznym.
  • Trójka dowolną metodą. Wreszcie coś dynda między nogami, nie trzeba wkładać dziwnych rzeczy w gacie, wygląd męski nawet nago. Spora część ts rezygnuje z trójki po latach leczenia z powodu różnych przemyśleń.
  • Ewentualne wizyty kontrolne u chirurga/endokrynologa. Jeśli coś trzeba poprawić, wymienić, wyregulować, to trzeba się pokazać na kontroli. Zwykle raz na x miesięcy.

16 kwietnia 2014

Wizyta u dr Jędrzejczaka

Widziałem się z tym panem w wieku 17 i 18/19 lat, w sumie dwie wizyty. Nie wniosły one nic szczególnego do mojej diagnozy i generalnie nie polecam na diagnostę. Można u niego dostać zaświadczenie o podjęciu działań w kierunku sądowej zmiany płci i namiary na dr Dulko.

Namiary z internetu skierowały mnie do przychodni przy ul. Bolesława Śmiałego. Zarejestrowałem się u nieprzyjemnej, tęgiej pani pielęgniarki i cierpliwie odczekałem do terminu wizyty - ile dokładnie nie pamiętam, ale niezbyt długo. Poczekalnia jak to poczekalnia w rejonowej przychodni - zatłoczona i niezbyt interesująca. Sam gabinet też był dość standardowy. Po prawej stronie biurka siedziała pielęgniarka, która notowała, sporządzała recepty, zaświadczenia itd., które potem dr Jędrzejczak podpisywał. Na wstępie powiedziałem, że potrzebuję diagnozy odnośnie transseksualizmu, bo chcę zmienić dane. Zostałem potraktowany dość niemiło, dr z góry założył, że w niczym się nie orientuję i na nic mnie nie stać. Kiedy powiedziałem, że wiem o kosztach (mimo że w teorii zgłosiłem się na NFZ), usłyszałem, że w takim razie czemu nie pójdę sobie załatwić opinii? Zdecydowałem się nie sprzeczać. Wyszedłem z gabinetu z kwitkiem o treści: "Wym. podjęła badania i ewentualne leczenie niezbędne do zmiany płci w kierunku K->M. Badanie psychiatryczne i seksuologiczne. Wydane na prośbę pacjentki - dla sądu." Nie mam pojęcia kiedy to badanie psych.-seks. się odbyło, ale nie wnikałem. Zaświadczenie przydało mi się parę razy nim dostałem już to porządne. Nie zostało uznane w sądzie, ale możliwe, że ze względu na przedawnienie (wydane 3-4 lata przed złożeniem pozwu).

Drugi raz potknąłem się o dr, kiedy członek rodziny chciał zabrać mnie na wizytę u kogoś obeznanego w temacie, żeby lepiej zrozumieć. Zgodziłem się, choć nie wiedziałem, że to akurat ten lekarz... Tym razem wizyta odbyła się w prywatnym gabinecie na Pogodnie. Cała rozmowa sprowadziła się do wymiany ciosów między mną a doktorem. Kiedy prosiłem, żeby opowiedział coś innego niż tylko o komplikacjach przy operacjach, zaczął się rozwodzić jak to osoby ts są często odrzucane przez społeczeństwo... Ja rozumiem, że o tym też trzeba mówić, ale nie wyłącznie! Kiedy przebrnęliśmy wreszcie przez wszystkie negatywne aspekty zmiany płci, otrzymałem bardzo konkretną pomoc w postaci namiarów na dr Dulko jako jedynego specjalisty w tym kraju, jeśli nie na świecie. I koniec. Wyszedłem zły i nigdy więcej się u tego pana nie pojawiłem.

Podsumowując - nie polecam.