UWAGA! Wszelkie kopiowanie treści bloga bez mojej zgody będę uważał za kradzież. Wszystkie poniższe teksty (o ile nie napisano inaczej) są tylko i wyłącznie mojego autorstwa. Cytując lub tworząc własny tekst na podstawie mojego, koniecznie zamieść źródło, tj.: http://transseksualizm.blogspot.com/

10 sierpnia 2016

Spłaszczanie piersi stanikiem sportowym

Wiele razy pisałem o używaniu sportowego stanika jako sposobu na spłaszczanie, ale chyba nigdy nie poświęciłem temu osobnego posta. Jest to jeden z najprostszych i raczej tańszych sposobów, jakie mogę polecić każdemu, niezależnie od etapu zmian fizycznych oraz rozmiaru piersi. Świetny także dla osób przed coming-outem. Można go używać w ramach samodzielnego spłaszczaka, jak i jako wsparcie dla innej metody (do przytrzymania i/lub wstępnego zmniejszenia piersi).


Używanie jakiekolwiek stanika może się wydać niektórym obrzydliwe, nie do pomyślenia, niemęskie... Ale warto się przełamać. Staniki są produkowane z myślą o anatomii piersi, więc będą lepiej dopasowane niż jakikolwiek domowy spłaszczak (no chyba że ktoś ma talent bieliźniarski). Oczywiście biustonosze z usztywnieniami, wkładkami, fiszbinami i wystającymi pierdółkami odpadają na wstępie, jako że ich zadaniem jest wyeksponować piersi. Tego nie chcemy. Do spłaszczania nadają się "szmaciaki" (bezszwowe) i sportowe. Niektóre staniki z delikatnym usztywnieniem działają całkiem dobrze, ale wyłącznie na średnie piersi i trzeba mieć farta, żeby na nie trafić. "Sportówki" są zazwyczaj zrobione z materiałów, które dobrze odprowadzają pot oraz pozwalają skórze oddychać. Wykluczają zatem jeden z największych problemów spłaszczania: swędzący, prowadzący do podrażnień i pryszczy, wszędobylski pot. Zacznijmy od przydługiego przeglądu zdjęć z Google.

Cyckonosze, które miałyby sens jako spłaszczaki:

Cyckonosze, które sprawdziłyby się gorzej lub wcale:

A teraz, proszę klasy, czy ktoś może mi powiedzieć, co mają wspólnego staniki w każdej z tych grup? Podsumujmy przegląd fotek w małej liście. Żeby biustonosz nadawał się do spłaszczania musi:
  • mieć wygodne, miękkie, płaskie szelki, najlepiej szersze niż w zwykłym staniku,
  • mieć jednolicie napięty materiał (brak dziur na piersi, sztywnych miseczek, fiszbin),
  • zakrywać dużą część klatki piersiowej, bez dziur, które zmieniałyby napięcie materiału lub pozwalały cyckom wyskakiwać),
  • być pozbawiony wystających ozdób i zapięć, widocznych spod koszulki lub uwierających skórę,
  • zakrywać ciało w okolicy pach (o wyjątkach za chwilę),
  • być solidnie wykonany lub tani (albo się długo trzyma, albo da się często wymieniać),
  • mieć rozciągliwe taśmy, jeśli takowe posiada (kupujemy za mały, więc nie może uciskać),
  • być zrobiony z materiałów, które szybko schną i są przyjemne dla skóry,
  • nadawać się do prania w zwykłym płynie/proszku (niektóre należy prać w specjalnych środkach do odzieży sportowej, które są zwyczajnie drogie).
 Natomiast żeby nadawał się jako wsparcie pod bandaż inny spłaszczak, powinien być także pozbawiony zapięcia na haftki czy zamek, ponieważ może to grozić porwaniem zewnętrznej warstwy. Najlepsze są zakładane przez głowę.

Jeśli o zakrywanie dużej części klatki oraz okolice pach, mogą zrezygnować z tego tylko osoby z małymi piersiami. Nadadzą się wtedy staniki w kształcie odwróconego V (przykład: trzecie zdjęcie, czarny stanik z białą taśmą). Ma się wtedy większy wybór koszulek (można nosić te bez rękawów) i swobodę ruchów. Przy większych piersiach wszystko będzie wyłazić bokami.

Jak dobrać rozmiar?
Niestety jedynym pewnym sposobem jest przymiarka. Niestety, ponieważ większość osób zapewne nie wyobraża sobie zabrania stanika do przymierzalni w sklepie. Polecam przeczytać o kupowaniu damskich ubrań lub wykorzystanie metody "pełnego koszyka". Metoda "pełnego koszyka" polega na wzięciu zarówno potrzebnych rzeczy (w tym przypadku staników) oraz kilku zbędnych (np. męskich koszulek). Do przymierzalni wchodzimy ze wszystkim, bo boimy się, że ktoś nam podwinie wybrane - oczywiście na prezent - ubrania. Pani przy przymierzalni może nam dać numerek na wszystko, nie przejmujemy się, w końcu wszyscy w sklepie tylko się czają, żeby wykupić to, co właśnie ze sobą targamy.

Stanik powinien być na tyle mały, żeby spłaszczać piersi, ale na tyle luźny, żeby nie utrudniał ruchów czy krążenia krwi. Jeśli szelki i taśma u podstawy są zbyt ciasne, należy się rozejrzeć za innym modelem lub kupić większy rozmiar. Nie ma co liczyć na to, że taśmy się rozciągną, ponieważ zajmuje to dość długi okres czasu i nie warto się tyle męczyć.

Pamiętajmy, że to nie jest spłaszczak jako taki, a efekt nie będzie idealny (chyba, że ktoś ma raczej małe piersi, wtedy może się udać).
________
Wsparcie nadal potrzebne - pomóż autorowi!

6 komentarzy:

  1. A propos, szukam dobrych staników spłaszczających i mam problem... Z góry dziękuję za rady.
    Z jednej strony powinnam mieć lepszą sytuację niż kaemowie - bo nie uważam się za mężczyznę, jestem aseksualną kobietą, która Źle Się Czuje z cechami wyglądu kojarzonymi z atrakcyjnością seksualną. Nie muszę się spłaszczyć całkowicie, chciałabym po prostu mieć do noszenia na co dzień staniki spłaszczające pozwalające wyglądać, jakbym miała możliwie malutki biuścik.
    Z drugiej strony mam zasadniczy problem, który bardzo mi ogranicza pole manewru - uczulenie. W zasadzie moja biedna chora skóra lubi tylko włókna roślinne. Bawełna z niezbyt dużym dodatkiem syntetyku (ale raczej jakiegoś elastanu niż Przeklętego Poliestru) może być. Niestety, jakieś 98% staników, staników sportowych i spłaszczaków dostępnych na rynku nie jest z bawełny... Dobrze, stosunkowo łatwo o baweniane staniki "kozulkowe" (wciągane przez głowę), ale właściwie wszystkie są dość skąpe - mocno wydekoltowane i przez to w ogóle nie trzymające bardziej obwisłego biustu.
    Jestem tęga, biust mam średnio-spory, bardzo obwisły i złożony w dużym stopniu z tkanki tłuszczowej. Normalnie noszę bawełniane staniki typu drut tak, jakiekolwiek usztywnienie miseczek nie. Po prostu bez stanika odczuwałabym ogromny dyskomfort fizyczny, ale w zwykłych stanikach przeszkadza mi to, że jednak nawet stanik zupełnie-nie-push-up podciąga i nieco podkreśla biust.
    Mam na oku staniki spłaszczające Underworks, ale 35 dolarów to dla mnie nie jest przyjazna cena... Mogę poprosić mamę, by dała mi pieniądze do zamówienia tego jako prezent, ale mama niechętnie odnosi się do spłaszczania, musiałabym przedstawić to (w tym wypadku możliwe) jako "staniki sportowe". Nic nie wiem: ILE zawierają one bawełny, a ile syntetyku? Czy to prawda, że to wyrób na jakieś półtora roku, a nie kilka lat spokoju? Czy to prawda, że są tak ciasne, że nie da sę ich włożyć przez głowę? Jestem grubą babą, mam ogromny zadek i zero szans na założenie stanika od dołu.
    Można też znaleźć spłaszczaki oferowane jako "lesbian binder bra" (pomijając już, że spłaszczanie to raczej domena osób ze spektrum transmęskości, a nie lesbijek), ale budzi we mnie podejrzliwość to, że prezentowane są przez Azjatki, które - wiadomo - mają przeciętnie sporo mniejszy biust i ogólnie drobniejszą budowę ciała. Na jednym widać grubą dziewczynę z niezbyt estetycznym brzuchem, ale właśnie to zdjęcie pozwala ufać, że taki model może spłaszczyć biust większy niż mały. Niestety, składu nie podano; wiadomo, że zawierają jakąś bawełnę i jakieś syntetyki, ale ile - żadnej liczby... Czy w takim spłaszczaku da się wytrzymać cały dzień? W końcu to już prawdziwy spłaszczak, a nie stanik zmniejszający biust... Raz jeszcze: chodzi mi o coś do noszenia cały dzień, o noszenie na noc kiepskich (ale łatwo dostępnych) bawełnianych staników sportowych, a przez cały dzień stanikospłaszczaków zamiast zwykłego stanika. Ogólnie rzecz biorąc, dziękuję za rady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej. Od razu mówię, że tanie chińskie "lesbian binders" to głównie sztuczne włókna, nawet bez alergii potrafią podrażnić skórę.

      W swoich babskich latach szukałem pomniejszających staników, bo miałem dość strącania cyckami rzeczy z mebli, ale jedyne, co znalazłem w Polsce to Triumph. Jak wiadomo, drogi cholernie, ale wytrzymały i z porządnych materiałów. No i jest to stanikowa, kobieca firma, więc matki zwykle są zachwycone. Co prawda moje poszukiwania miały miejsce ponad 10 lat temu, ale na pewno nadal coś mają - to jedna z niewielu firm, która w ogóle myśli o dużych cyckach.

      Myślałaś o staniku na zamówienie? Można zwyczajnie zlecić uszycie bielizny z dowolnego materiału, jaki sobie wybierzesz - nawet samej bawełny, lnu czy czegokolwiek. Bieliźniarki zwykle mają w nosie nietypowe życzenia, bo w końcu to głównie dlatego człowiek do nich idzie. Wbrew pozorom pomniejszanie piersi to nie jest taka znowu rzadkość, jest pełno postów na babskich forach na ten temat. W każdym większym mieście można znaleźć krawcową, która ogarnia temat.

      O Uderworks wiem niewiele, ale jeśli to taki sam materiał,co ich spłaszczaki, to twojej alergii odradzam - miałem to to na sobie raz i jest strasznie sztuczne... Ale wydaje mi się, że najlepszym wyjściem będzie zwyczajne napisanie do nich mejla. Zapytaj o materiał, masz prawo jako potencjalny klient. Wystarczy krótkie: "Hi, would you tell me what kind of fabric do you use in ? How much of them is cotton or other natural fabrics (as percentage if possible)? Best regards, ".

      Przy nadwadze to może być kiepski pomysł, ale zwykle staniki dla dziewcząt są z dobrych materiałów i nieusztywniane w miskach - na pewno nadałyby się na noc. Może gdzieś sprzedają większe obwody? Możesz też poszukać w ciążkówkach i karmiących. Staniki do karmienia mają dodatkowe warstwy lub odpinane wnętrze miseczek, które można łatwo podszyć i w ten sposób spłaszczyć cycka.

      Możesz też pomyśleć o warstwowym spłaszczaniu - jakiś mało sztywny stanik z dobrego materiału, a na to top "tuba" w lekko przyciasnym rozmiarze. Kształt piersi zachowany, a są zdecydowanie mniejsze. Taką tubę możesz kupić w wielu wariantach albo zrobić sama - to naprawdę łatwe, wystarczy choćby obciąć kawałek podkoszulki i obszyć z grubsza brzegi (albo i nie, jeśli nie zależy ci na estetyce).

      Mam nadzieję, że choć trochę pomogłem ;)

      Usuń
    2. Widzę, że wcięło mi rzeczy w ostrych nawiasach, więc jeszcze raz propozycja mejla do Underworks (możesz zresztą napisać do każdej innej firmy): "Hi, would you tell me what kind of fabric do you use in [nazwa/numer produktu]? How much of them is cotton or other natural fabrics (as percentage if possible)? Best regards, [podpis]"

      W spłaszczakach najważniejsze jest odprowadzanie wilgoci i ciepła bez nadmiernego wilgotnienia, więc syntetyki są tu dobrym rozwiązaniem - możesz mieć problem szukając spłaszczaka jako takiego.

      Usuń
  2. Z kontaktem nie mam niby problemu - ba, potrafię tłumaczyć z polskiego na całkiem przyzwoity i dobrze brzmiący angielski - gorzej, że mi nie odpisują... Może za bardzo się rozpisuję i przez to nie traktują mnie poważnie. Do bieliźniarek już próbowałam, mam dwa problemy. Pierwszy do obejścia: moja skrajna wstydliwość, ja po prostu nie jestem w stanie się przy kimś rozebrać... Ale mogę zdjąć stanik, założyć z powrotem sam podkoszulek i dać się zmierzyć z takimi luźnymi cyckami wiszącymi pod koszulką. A drugi: no żesz kurde blaszka, moje doświadczenie jest właśnie takie, że gorseciarki wydziwiają i nie uznają postawy "klientka nasza pani", tylko zawsze uważają, że wiedzą lepiej... Kiedyś chciałam zamówić zwykły stanik bawełniany - jeszcze nie zdążyłam sobie uświadomić, jak one podkreślają biust i wiedziałam z doświadczenia, że staniki z usztywnianymi miseczkami zgniatają mi biust, a staniki bez drutów zupełnie nie trzymają... a gorseciarka mówi, że nie, ona nie umie uszyć stanika z drutami i w ogóle niczego nie szyła z bawełny.
    Zresztą, hm, obawiam się cen... pewnie wyszłoby jeszcze drożej albo porównywalnie niż Underworks...
    PS. Czy jesteś w stanie dobrać się stąd do mojego adresu mailowego (bo nie chcę go podawać otwartym tekstem)? Jeśli tak, odpisz mi tą drogą, z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że już znalazłam to, czego szukam. Możesz sobie też zobaczyć:
    http://mediqual.pl/bianca-biustonosz-kol-bialy-s,3,38,552
    Zdaje się, że staniki teoretycznie pooperacyjne, dla amazonek itp. mogą być bardzo dobrą alternatywą dla typowych staników sportowych - są z bardziej przyjaznych materiałów i zapewne też mogą się nadawać do lekkiego spłaszczania. Zobaczę, jaki dają efekt (firma ma sprawdzić sklepy w Warszawie i dać znać, wtedy będę mogła przymierzyć i ustalić odpowiedni rozmiar) i bardzo możliwe, że one staną się moim nowymi stanikami. Ewentualnie dokupię jeszcze spłaszczak siateczkowy, bo pas ortopedyczny jednak ma tę wadę, że zapięcie lubi odstawać i trochę ciężko tak się zapiąć, żeby odstawało w miejscu dającym się dobrze zamaskować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Działa tylko na małe rozmiary i trzeba dodatkowo kupić mniejszy obwód niż gdyby kupowała kobieta na swoje zajęcia sportowe. Korzystałem na lekcjach WF żeby w szatni nie wzbudzać podejrzeń dziewczyn bandażami. Za wygodne to to nie jest nawet na WF jeśli kupisz mniejszy obwodem.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga! Dodawanie komentarzy bez logowania:
"Anonimowy" - komentarz będzie podpisany jako "Anonimowy"
"Nazwa/adres URL" - komentarz będzie podpisany wybranym przez Ciebie nickiem lub imieniem, jest możliwość dodania linku do strony/bloga (nie jest wymagane).

WAŻNE: http://transseksualizm.blogspot.com/2014/08/zasady-komentowania.html