UWAGA! Wszelkie kopiowanie treści bloga bez mojej zgody będę uważał za kradzież. Wszystkie poniższe teksty (o ile nie napisano inaczej) są tylko i wyłącznie mojego autorstwa. Cytując lub tworząc własny tekst na podstawie mojego, koniecznie zamieść źródło, tj.: http://transseksualizm.blogspot.com/

23 kwietnia 2012

Jak przesnąć okres?

Zbliża się majówka, a zaraz potem wakacje, dlatego pomyślałem, że taki post mógłby się przydać. Pominę tutaj metody hormonalne, które są najskuteczniejsze, ponieważ nie jestem lekarzem. Wiem tylko tyle, że lekarz (nie wiem, czy tylko ginekolog, czy może również inny) może przepisać specjalne pigułki na przesunięcie okresu z powodu wyjazdu, zawodów, ślubu itd. Kobiety biorące tabletki antykoncepcyjne również mogą przesunąć łatwo okres, ale domyślam się, że nie ma zbyt dużo takich osób wśród odwiedzających tego bloga. ;)

Po pierwsze - łatwiej jest przesunąć okres wywołując go wcześniej niż opóźniając. Dzięki temu można go przetrwać na "bezpiecznej pozycji", a gdyby mimo wszystko okres najechał na termin wyjazdu, to nadal będą to ostatnie dni. Dlatego jeśli masz taką możliwość, to lepiej wybrać właśnie tę opcję.

Po drugie - jeśli podaję jakiś sposób z lekiem, to ZAWSZE upewnij się, czy jest to dla Ciebie bezpieczne!

Przyśpieszanie okresu.
Najskuteczniejszą znaną mi metodą jest przyjmowanie aspiryny. Być może ktoś zaobserwował, że podczas choroby i leczenia się właśnie tym specyfikiem, okres następuje szybciej niż normalnie. W ten sposób można w niektórych przypadkach uzyskać okres nawet tydzień wcześniej (zazwyczaj jest to ok 3-5 dni). Należy przyjmować aspirynę dwa tygodnie wcześniej po dwie tabletki dziennie (rano i wieczór) przez parę dni, odczekać kilka kolejnych i znowu brać. Naturalnym zjawiskiem jest zwiększone pocenie się.

Ziółka (jak zawsze w moich postach ;). W tym wypadku dobry będzie kwiat czarnej malwy. Można go kupić w każdym zielarskim i chyba w aptekach (jako herbatkę). Należy zacząć ją pić ok. tydzień przed planowanym okresem 2x dziennie. Dodatkowo można dodać do malwy inne zioła (z liściem sensu szybciej wywołuje krwawienie, z pokrzywą działa dodatkowo na upławy). Ziele konitrutu oraz ruta zwyczajna mają podobne działanie jak czarna malwa, ale mają większą skuteczność. Nie należy ich jednak stosować długotrwale i zbyt często (tylko zalecony tydzień-półtorej i nie częściej niż raz na dwa-trzy miesiące).  Ponoć działa też nagietek, ale słabiej.

Ponoć luteina w tabletkach powoduje wystąpienie okresu już na drugi, trzeci dzień, ale nie wiem zbyt dużo na ten temat. Gdyby ktoś miał jakieś info, to proszę o uzupełnienie.

Gorące kąpiele to również sprawdzony sposób, choć raczej z efektem długofalowym - biorąc często gorące kąpiele stopniowo przesuwa się okres o kilka dni każdego kolejnego miesiąca. Upragniony efekt można zaobserwować nawet pięć-sześć miesięcy po rozpoczęciu tej metody.

Dla dorosłych jest skuteczniejsza wersja gorących kąpieli - należy je połączyć razem z piciem czerwonego wina (lub piwa, choć czerwone wino jest skuteczniejsze). Wtedy efekt można uzyskać już tego samego miesiąca.


Opóźnianie okresu.
Tutaj raczej jest loteria. Raz zadziała, raz nie zadziała. ;)

Wspominany już scorbolamid, brany cztery-sześć dni przed okresem pomaga przesunąć go o jeden-trzy dni. Jeśli metoda ta powtarzana jest przez dłuższy czas, to ma lepsze efekty (jednak branie tabletek częściej niż te parę dni przed sprawa, że metoda jest bezużyteczna).

Nie testowałem nigdy, ale słyszałem, że spożywanie dużej ilości wit C (najlepiej przez jedzenie cytryny) razem z wapnem może opóźnić o kilka dni. O cytrynie nic nie wiem, ale wapno faktycznie pomaga.

Chłodne kąpiele, czyli odwrotność sposobu na przyśpieszanie. Dokładnie to samo, tylko stosujemy dość chłodnawą wodę (łatwiej to przetrwać jako prysznic).

Absolutnie odradzam.
- głodówek i innych dietetycznych kombinacji na przesunięcie/zatrzymanie okresu,
- morderczych treningów w tym samym celu,
- kombinowania z hormonami na własną rękę.

6 komentarzy:

  1. Z aspiryną też bym się zastanowił (tak jak piszesz - należy się upewnić czy danej osobie nie zaszkodzi dany sposób), bo ja np. po 2 tabletkach aspiryny wziętych z powodu grypy potrafię mieć krwawienia z nosa i różne takie :/ ja po prosu nie powinienem w ogóle brać leków z kwasem acetylosalicylowym, także wolę nie myśleć co by było po 4 aspirynach dziennie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwóch - jedna rano, druga wieczorem. ;)

      Właśnie dlatego mam czasem opory przed opisywaniem "lekowych" sposobów. Niby napiszę, że trzeba uważać, niby każdy to wie... A potem w przypływie desperacji jeden z drugim chwytają się każdej metody. No cóż.. Trzeba mieć swój rozum. ;)

      Usuń
  2. zewsząd i znikąd24 kwietnia 2012 12:25

    Nie żebym polecała, bo to pewnie niekoniecznie bezpieczne, ale zapewne mogą dawać taki skutek leki sterydowe. Od 3. roku życia choruję na dość ciężkie uczulenie, ale żadnych leków doustnych normalnie nie stosuję z powodu skutków ubocznych. Noszę tylko przy sobie dawkę uderzeniową (dwie klemastyny i pięć hydrokortyzonów) na wypadek ostrego ataku uczulenia. Miałam coś takiego cztery razy w życiu i przypadkiem trzy razy akurat podczas okresu. Natomiast podczas wyjazdu z mamą do krajów bałtyckich i Finlandii okresu nie miałam, miał się zacząć za około miesiąc. Wzięłam leki, przecierpiałam godzinę, potem za to trwa jedyna obok snu okoliczność, w której nie czuję swędzenia (no niestety, ZAWSZE coś mnie swędzi)... a rano patrzę: krew. Mama jest lekarką, ściślej okulistką, ale podejrzewa, że to mogło być od hydrokortyzonu. Tyle że to nie było zwykłe przyspieszenie okresu, tylko jakby przedwczesne krwawienie, które połączyło się z planowym okresem. W sumie jakieś 10 dni... Na szczęście następny okres już zupełnie normalnie. Jako kobieta skrajnie wstydliwa do lekarza wiadomej specjalności nie chodzę, wolę narażać swoje zdrowie, na szczęście w 99% sytuacji nic nie wskazuje na to, by coś niezdrowego się tam działo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Progesteron, progesteron i jeszcze raz progesteron drodzy koledzy. Nie trzeba iść do gina. Endo wystarczy. Idziesz i mówisz że planujesz po uzyskaniu pełnoletności zmienić płeć. Że okres Cię wkur**** i endo prawdopodobnie da Ci ten progesteron. Antykoncepcja też może być jak nie chcesz mówić prawdy. Mówisz że potrzebujesz antykoncepcję. Wcześniej sobie wyszukaj w necie lek na bazie progesteronu np. Yasmin. Bierzesz to codziennie i po okresie ani śladu. Albo od razu idziesz do seksuologa i mówisz w czym rzecz. Taki na pewno Ci przepisze do czasu testosteronu inne specyfiki hamujace okres.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja na diecie jestem i okresu nie widzialem od paru miesiecy O.O

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak do tej malwy dołączysz senes to życze powodzenia z wyjściem z kibla. Sam w sobie senes przeczyszcza.A jeszcze z malwą. Oooo klopik oblegany cały dzień.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga! Dodawanie komentarzy bez logowania:
"Anonimowy" - komentarz będzie podpisany jako "Anonimowy"
"Nazwa/adres URL" - komentarz będzie podpisany wybranym przez Ciebie nickiem lub imieniem, jest możliwość dodania linku do strony/bloga (nie jest wymagane).

WAŻNE: http://transseksualizm.blogspot.com/2014/08/zasady-komentowania.html