UWAGA! Wszelkie kopiowanie treści bloga bez mojej zgody będę uważał za kradzież. Wszystkie poniższe teksty (o ile nie napisano inaczej) są tylko i wyłącznie mojego autorstwa. Cytując lub tworząc własny tekst na podstawie mojego, koniecznie zamieść źródło, tj.: http://transseksualizm.blogspot.com/

9 maja 2015

Co zamiast typowych operacji?

Osoba, która nie zmienia płci sądownie może mieć problem z dostępem do wszystkich operacji. Zwykle można przejść mastektomię na podstawie pełnej opinii o ts, natomiast dalszych operacji chirurg się nie podejmie, póki płeć nie będzie męska. Ponadto do sądu idzie się po to, żeby została stwierdzona płeć męska - sąd nie orzeka, że nie jesteś kobietą, że nie masz płci, że masz dwie płcie, że częściowo jesteś facetem itd. Sąd orzeka, że jesteś mężczyzną, po prostu, dlatego nie wszyscy - z prawnego punktu widzenia - mogą pójść do sądu. Całkiem spora część osób trans* (czyli wszystkich podpadających pod nietypowe zachowania odnośnie płci biologicznej) nie decyduje się na operację zmiany płci z różnych powodów. Mogą nie czuć potrzeby, mogą być niezadowoleni z potencjalnego efektu, może ich na to nie stać, mogą czuć się niegotowi na taką zmianę... Każdy ma własny powód i nie należy się tego wstydzić. Poniżej przedstawiam działania, które można legalnie wykonać na osobie, która prawnie jest kobietą.

Ekstremalne pomniejszanie piersi
Pierś składa się z gruczołu i tkanki tłuszczowej. W trakcie mastektomii usuwane są obie części, natomiast przy redukcji zostawia się całość lub część gruczołu. Możliwe jest pomniejszenie ekstremalne do wielkości "prawie nic" lub "facet z nadwagą" (lipomastia, tzw. ginekomastia fałszywa). Oczywiście zdarzają się przypadki, kiedy nie da rady i trzeba zostawić trochę więcej. Zabieg rzadko przedstawiany (brak wielu chętnych), ale jak najbardziej możliwy. Jeśli cycka jest dużo, zwykle robi się to na dwa etapy, żeby uniknąć powikłań z krążeniem. Przy znacznym pomniejszeniu zazwyczaj zostają widoczne blizny w kształcie kotwicy (większa część ukryta w fałdzie pod piersią). Chorobliwie duże rozmiary mogą być pomniejszone na NFZ. Pomniejszenie to dobry pomysł dla tych, którzy nie są przekonani do mastektomii, a jednocześnie nie radzą sobie z obecnym rozmiarem - mastektomia pomniejszonego biustu nadal jest możliwa. Oprócz typowo operacyjnej metody możliwa jest liposukcja. -> przykładowe zdjęcie z różnicą rozmiaru przy pomniejszaniu biustu
U osób z pełną opinią seks.-psych. (taką, jaką się daje do sądu) można przeprowadzić mastektomię w niektórych prywatnych klinikach.

Klitoroplastyka
Ten zabieg w zasadzie naśladuje efekty hormonów oraz częściowo metoidioplastykę bez plastyki cewki. Tak jak w przypadku hormonów i metoidioplastyki, tak i tutaj efekty są różne. Polega na zredukowaniu napletka (kapturek łechtaczki), czyli wyeksponowaniu jej łebka, i ewentualnym "wyciągnięciu" łechtaczki na zewnątrz. Czasem stosuje się także preparaty powiększające jej objętość na okres kilku tygodni lub miesięcy. Istnieje także wersja w drugą stronę, tj. redukcja łechtaczki. Koszt jest zdecydowanie mniejszy niż w przypadku klasycznej trójki (nawet o kilkanaście tysięcy). Operacja jest krótka, a po 10 dniach można wrócić do normalnego życia.

Labioplastyka
Redukcja warg mniejszych jest raczej dla osób, które nie chcą przechodzić metoidioplastyki (przy neofalloplastyce wydaje się nie mieć znaczenia). Za to redukcja warg większych odpada, jeśli ktoś planuje protezy jąder (robi się z nich mosznę). Wargi mniejsze są ścinane do ustalonego rozmiaru (w niektórych kulturach usuwa się je całkiem) lub nacinane i zszywane dla skrócenia długości. Wargi duże zazwyczaj poddaje się liposukcji, przez co przestają być nabrzmiałe. To dobre wyjścia dla tych, którzy dążą do neutralnego (bezpłciowego) wyglądu lub nie chcą przechodzić trójki, a jednocześnie nie lubią swojego kobiecego ciała. Należy pamiętać, że ekstremalne wycięcie warg mniejszych zwiększa ryzyko infekcji. -> przykłady labioplastyki

Liposukcja
Jeśli rzetelne ćwiczenia, dieta i zabiegi nie pomagają w pozbyciu się babskiego tłuszczyku, ostatecznym rozwiązaniem jest liposukcja. Polega na "rozpuszczeniu" tłuszczu pod skórą i wyssaniu poza ciało. Tłuszcz nie ma gdzie się odkładać i dane miejsce już zawsze zostaje szczupłe. Z jednej strony to dobrze, bo już nie grożą ci już babskie biodra, z drugiej źle, bo przy braku zdrowego trybu życia, tłuszcz zaczyna się odkładać w różnych innych miejscach (np. piersiach, nawet po mastektomii). -> przykład liposukcji

Implanty
Dostępna jest cała gama implantów dla różnych części ciała, zmieniających np. rysy twarzy. Żaden chirurg nie przemebluje ci całkowicie ciała i twarzy, takie rzeczy tylko w Hollywood, jest jednak możliwe wprowadzenie kilku subtelnych zmian, które całkowicie zmienią efekt końcowy. -> przykład implantowania

Rozwiązania tymczasowe, nietrwałe
Osoby, które nie boją się igieł i którym zależy na "męskawych" genitaliach mogą zainteresować się także zabiegami zmieniającymi wygląd tymczasowo. Zazwyczaj jest to wstrzykiwanie różnych substancji, które z czasem są wchłaniane przez organizm (np. tłuszcz pobrany z innych miejsc). Przykładem niech będą iniekcje soli fizjologicznej do warg sromowych większych oraz łechtaczki. Można osiągnąć wygląd małego nabrzmiałego prąca (zwykle przy wcześniejszej klitoroplastyce) lub łechtaczki w trakcie terapii hormonalnej. Zainteresowanych odsyłam do google z hasłami "saline injection", "saline infusion". -> przykład warg większych po iniekcji

4 komentarze:

  1. Fajny post, ciekawe informacje :)
    Jednak nie ruszałbym żadnych warg jeśli ktoś planuje metoidioplastykę/falloplastykę z przedłużeniem cewki (w ogóle bym w takim przypadku wcześniej niczego tam nie ruszał). Jakaś część skóry... tylko nie wiem z czego dokładnie (może jednak z pochwy :P ) brana jest na cewkę moczową (chociaż fakt - w przypadku falloplastyki to i tak nie starczy ;) poza tym to i tak raczej zabieg wykonywany etapami i cewkę inaczej się w sumie wytwarza...).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Si, stąd ostrzeżenie w tekście na ten temat. W metoidio bierze się zazwyczaj fragment warg mniejszych, ten bliżej łechtaczki (a tak przynajmniej wyczytałem).

      Usuń
  2. To już trzeci post, do którego zostałem dzięki Tobie odesłany w odpowiedzi na mój komentarz (jestem ts, ale nie chce brać hormonów, tylko "zniknąć" cycki) i jestem za to wdzięczny :) Powoli w mojej głowie klaruje się "plan działania" jak osiągnąć mój wymarzony efekt (androgyniczny chłopiec) bez brania hormonów :) Powiem szczerze, że ostatnie kilka miesięcy prze wegetowałem i żyłem w ciągłym stresie i strachu, a Twoje odpowiedzi dały mi nadzieję, ponieważ do tej pory nie miałem miejsca, gdzie mógłbym uzyskać odpowiedzi (byłem szykanowany przez ts k/m ze względu na to, jaki efekt chce osiągnąć i do czego dążę... widać nawet wśród takiej grupy czasem "inne oznacza gorsze", niestety)

    Przepraszam, że pytam o to tutaj, ale trawię nadal to wszystko co dzięki tobie mogłem przeczytać i muszę to sobie wszystko jakoś w głowie ułożyć:
    Podstawa to pójście do psychologa i seksuologa, a najlepiej chyba psychoseksuologa żeby uzyskać wszystkie zaświadczenia (pomimo tego jaki jestem, i co chcę - nie mam zamiaru tam kłamać by osiągnąć co chcę). Później przeprowadzenie mastektomii bez brania hormonów (skoro uzyskałbym zaświadczenia, to jak czytałem wyżej, droga wolna). Pisałeś, że nic nie odrasta, więc jedno z głowy... potem jakieś tabletki o których też wspominałeś, na zahamowanie miesiączkowania (by po mastektomii nic tam u góry nie puchło, wspominałeś o ryzyku). No i teraz naszła mnie koncepcja liposukcji... wewnętrznej strony ud bo to prócz biustu (z widocznych pod ubraniem) miejsc, gdzie widać moją biologiczną płeć (biodra mam wąziutkie)... ale przestraszyło mnie to, że "może odkładać się gdzie indziej, przy braku zdrowego trybu życia" nawet w biuście, którego już nie ma... nie neguje, ale zastanawiam się jakie jest tego wyjaśnienie skoro bez liposukcji nie ma takiego ryzyka, bo skoro gruczoły zostaną usunięte, a tłuszczyk wycięty i już się tam nie może pojawić. - ale to ostatnie to raczej taka dygresja i zastanowienie się co i jak.
    No i na sam koniec (lub z inną kolejnością) walka o zmianę danych :)

    Jeszcze raz Ci za wszystko dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjaśnienie jest bardzo proste. Podczas mastektomii wycina się tłuszcz sąsiadujący z gruczołami, a nie z całego obszaru wokół piersi. Jeśli przytyjesz, zaczynasz puchnąć nad, obok i pod cięciem (np. przy pachach). Tworzy się coś na wzór cycka z wklęsłym sutkiem. Oczywiście nie stanie się tak zaraz przy kilku dodatkowych kilogramach, ale w miarę tycia tłuszcz dociera i tam. Liposukcja zazwyczaj obejmuje większy obszar.

      Psycholog-seksuolog niestety nie starcza na całą opinię. Są dwa rodzaje seksuologów: psycholodzy i po medycynie. Do diagnozy potrzebujesz tego po medycynie, żeby zbadał twoje ciało. Psycholog z uprawnieniami seksuologa to jednak dobry wybór na część psychologiczną diagnozy.

      Usuń

Uwaga! Dodawanie komentarzy bez logowania:
"Anonimowy" - komentarz będzie podpisany jako "Anonimowy"
"Nazwa/adres URL" - komentarz będzie podpisany wybranym przez Ciebie nickiem lub imieniem, jest możliwość dodania linku do strony/bloga (nie jest wymagane).

WAŻNE: http://transseksualizm.blogspot.com/2014/08/zasady-komentowania.html