UWAGA! Wszelkie kopiowanie treści bloga bez mojej zgody będę uważał za kradzież. Wszystkie poniższe teksty (o ile nie napisano inaczej) są tylko i wyłącznie mojego autorstwa. Cytując lub tworząc własny tekst na podstawie mojego, koniecznie zamieść źródło, tj.: http://transseksualizm.blogspot.com/

4 lipca 2015

Sperma i erekcja u transa

Dzisiaj powracający temat erekcji i spermy u transa po operacjach. Jak to przebiega u genetycznych facetów można sprawdzić tutaj: podstawowe fakty, grawitacja i ruch, dodatkowe fakty.



Erekcja
Przygoda z erekcją zaczyna się jeszcze przed jakimikolwiek zmianami. Naturalny odpowiednik penisa, czyli łechtaczka, jest w stanie naturalnie osiągnąć wzwód bez żadnych specjalnych zabiegów. Choć nie utrzymuje tak dużej sztywności jak członek, powiększa się i nabrzmiewa. Co ważne, część łechtaczki - tak samo zresztą jak penisa - ukryta jest wewnątrz ciała, co powoduje większą wrażliwość całej okolicy sromu. Główka łechtaczki ma więcej zakończeń nerwowych niż główka penisa, przez co większość posiadaczy przedstawia ją jako źródło najintensywniejszych orgazmów.

W trakcie terapii hormonalnej łechtaczka powiększa się aż do etapu nazywanego przeze mnie "mini-fiutkiem". Stopień powiększenia zależy od konkretnego organizmu, zwykle jest to 1-5cm. Można zauważyć podobieństwo do obrzezanego penisa, choć w skali mocno pomniejszonej (zdj 18+). Jej stymulacja staje się prostsza, a orgazmy krótsze i bardziej intensywne.

Erekcja po trójce, czyli operacji wytworzenia m.in. penisa, zależy ściśle od metody. Metoidioplastyka skupia się na "wyłowieniu" łechtaczki, wyeksponowaniu jej, a erekcja opiera się na naturalnym wzwodzie łechtaczki. Przy zastosowaniu hydraulicznego protezowania erekcję osiąga się dzięki pompowaniu płynu/powietrza do odpowiednich komór w penisie (pompka zazwyczaj znajduje się w jądrach). W przypadku neofalloplastyki penis pozostaje w stanie pośrednim, nadającym się zarówno do codziennego noszenia, jak i penetracji w trakcie seksu.

Sperma
Trans nigdy nie ma własnej spermy. Nie posiada narządów produkujących nasienie i - do wielkiego przełomu w medycynie - posiadać nie będzie. Istnieją protezy, które napełnia się sztuczną spermą lub innym płynem (przykład1, przykład2), a w odpowiednim momencie prowokuje wytrysk. Jest to rozwiązanie doraźne - za każdym razem trzeba taką protezę napełniać i  naciskać pompkę (sama nie tryśnie). Aktualnie nie ma metody na trójkę, która pozwoliłaby na regularny wytrysk.

Tym, którzy pokuszą się o majstrowanie własnej spermy, zdecydowanie odradzam używanie cukru. Cukier to szybka i prosta droga do upierdliwych infekcji intymnych, zwłaszcza u kobiet. Wszelkie przepisy ze słodzonym mlekiem skondensowanym czy cukrem należy od razu odrzucać - chyba że wytrysk ma nastąpić na ciało lub do ust, z dala od genitaliów i odbytu. Z cudów typu rozwodniony korektor lub farba wolno się co najwyżej śmiać, absolutnie nie wcielaj ich w życie! -> przepisy

Czucie
Z czuciem bywa różnie, zależy od metody jak i farta - w trakcie cięcia mogą zostać uszkodzone różne nerwy. Najwięcej czucia ma się w przypadku metoidioplastyki, najmniej przy neofalloplastyce. Orgazm jest możliwy przy każdej metodzie, choć czasem wymaga więcej wprawy i/lub stymulacji dodatkowych części ciała, nie tylko genitaliów.

4 komentarze:

  1. Panie Grabieżco, zatem jak żyć i z czego spermę robić? :'D No i czy dildo z pompką działa naturalnie? I na czym owe prowokowanie wytrysku polega?
    Wybacz, że zasypałem Cię toną pytań, ale nurtowały mnie od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może walnę post o robieniu sztucznej spermy? ;) Podstawa to 250ml wody i 2 płaskie łyżki mąki. Można użyć pszennej (maź będzie biało-beżowa), ziemniaczanej i ryżowej (biała), kukurydzianej (żółta), razowej (szarawa). Sama woda z mąką starczy, ale warto dodać też białko z jednego małego jajka i szczyptę soli.

      Porządne dildo z wytryskiem (a nigdy nie wiadomo, czy takie będzie, póki się nie spróbuje) działa dość naturalnie, jak przy jednym spójnym wytrysku (w typie strzału, nie cieknięcia). Przy odrobinie wprawy można zaszaleć i naśladować kilkurazowe tryśnięcia towarzyszące wytryskowi. Prowokowanie wytrysku to w tym przypadku właśnie naciskanie pompki. W zależności od modelu, sztuczna spermę albo zasysa się pompką, albo wlewa do zbiorniczka.

      Usuń
    2. http://transseksualizm.blogspot.com/2015/07/jak-zrobic-sztuczna-sperme.html

      Usuń
    3. A to ta sperma jest taka strasznie ważna? :P

      Usuń

Uwaga! Dodawanie komentarzy bez logowania:
"Anonimowy" - komentarz będzie podpisany jako "Anonimowy"
"Nazwa/adres URL" - komentarz będzie podpisany wybranym przez Ciebie nickiem lub imieniem, jest możliwość dodania linku do strony/bloga (nie jest wymagane).

WAŻNE: http://transseksualizm.blogspot.com/2014/08/zasady-komentowania.html