UWAGA! Wszelkie kopiowanie treści bloga bez mojej zgody będę uważał za kradzież. Wszystkie poniższe teksty (o ile nie napisano inaczej) są tylko i wyłącznie mojego autorstwa. Cytując lub tworząc własny tekst na podstawie mojego, koniecznie zamieść źródło, tj.: http://transseksualizm.blogspot.com/

17 czerwca 2017

Jak wybrać pierwszy binder?

Lato miało w tym roku późny start, ale upały dopadają nas coraz częściej. Oznacza to dla transów jedno: widoczne spod samej koszulki cycki. Jedni ratują się sposobami na ukrywanie bez spłaszczaka, inni samoróbkami... Dzisiaj skupimy się na tych, którzy decydują się na kupno bindera.

Czym tak w ogóle jest binder? Binder to specjalnie zaprojektowany element garderoby, który pomaga ukryć piersi, dociskając je do klatki piersiowej. Najczęściej ma formę opaski, kamizelki lub podkoszulki.

Posty, z którymi powinieneś się zapoznać:

Ceny użyte w poście były sprawdzane na początku czerwca 2017r. Z czasem mogły ulec zmianie.
Pieniądze
Pierwszą rzeczą, jaką musisz zrobić, jest ustalenie budżetu. Zastanów się, na jakie widełki możesz sobie pozwolić. Najtańsze bindery można dostać już za kilkanaście złotych, bądźmy jednak szczerzy, nie są one świetnej jakości ani specjalnie trwałe. Z jednej strony mogą się sprawdzić jako spłaszczak na próbę - nie wydajesz dużo pieniędzy na start; z drugiej strony nie są tworzone z myślą o komforcie, możesz więc zrazić się do dalszych prób spłaszczania. Jeśli masz większe piersi, możesz się w ogóle w nie nie zmieścić. Porządne bindery zaczynają się od 100zł w górę. Jest to zdecydowanie więcej, ale też jakość jest o niebiosa wyższa. Materiał jest dobrany tak, aby spłaszczał, ale przepuszczał jak najwięcej powietrza i nie rzucał się w oczy spod ubrań. Jeśli masz małe piersi, znajdziesz coś dla siebie do tych 120-150zł, z każdym rozmiarem więcej trzeba zakładać dodatkowy wydatek. Osobiście miałem wielkie piersi plus alergiczną, wrażliwą skórę, więc płaciłem za bindery 250-300zł. Dużo zależy też od firmy i użytych materiałów. Im lepsza marka, tym droższy produkt, ta zasada obowiązuje wszędzie. Bindery o specjalnych funkcjach są najdroższe, np. bindery do pływania to wydatek ponad 300zł. Bindery ozdobne, dekorowane są robione wyłącznie na zamówienie, co oznacza zwykle koszt o wiele wyższy niż w przypadku masowo produkowanych modeli.

Oprócz kosztów samego bindera i wysyłki dojdzie ci także koszt przewalutowania (najczęściej jakiś procent od kwoty transakcji). Jeśli płacisz kartą, upewnij się, czy twój bank nie pobiera prowizji za zakupy na zagranicznych stronach. Kiedy obliczasz koszt na złotówki, a nie korzystasz z kursu walut, według którego zostanie przewalutowana transakcja (PayPala, twojego banku itd.), to dolicz na wszelki wypadek dolicz parę złotych, żeby ci nie zbrakło. Sprawdź, czy strona, na której kupujesz, nie podaje dolarów/euro/innej waluty, którą liczysz, jako waluty informacyjnej, a tak naprawdę będzie pobierać opłatę w innej. Czasem kiedy wybierasz na stronie np. dolary, a strona oryginalnie jest w innej walucie, płacisz za przewalutowanie dwa razy - najpierw ze złotówek na przykładowe dolary, a potem na oryginalną walutę. Więcej w poście o zakupach na zagranicznych stronach.

Pamiętaj, że jeśli korzystasz z oferty "Przecena! 150zł zamiast 200zł!" to wcale nie oszczędzasz 50zł, tylko wydajesz 150zł.

Także przemyśl porządnie swoje możliwości finansowe, zapisz na kartce żelazną granicę, której nie przekroczysz nawet o 20zł i dopiero wtedy zacznij szukać.

Aliexpress, ok. 15zł
eBay, ok. 64zł
gc2b, ok. 131zł
T-Kingdom, ok. 244zł

Najważniejsza funkcja
Nie ma binderów, które jednocześnie będą oddychające, superwygodne i idealnie spłąszczające. No niestety. Dlatego musisz się zastanowić, co jest dla ciebie najważniejsze. Jeśli jesteś początkujący - a zgaduję, że jesteś, skoro czytasz tego posta - to radziłbym ci skupić się raczej na wygodzie. To wcale nie oznacza, że musisz rezygnować ze spłaszcza, a skądże. Jeśli jednak będziesz miał do wyboru binder, który będzie miał 3 gwiazdki w wygodzie i 5 w spłaszczaniu oraz binder, który będzie miał 4 gwiazdki w wygodzie i 4/3,5 w spłaszczaniu, to moim zdaniem powinieneś bez zastanowienia brać ten drugi. Jeśli wybierzesz model z regulacją, z czasem będziesz mógł zwiększać stopień spłaszczenia. Wygoda ma naprawdę wielkie znaczenie w nauce poprawnego spłaszczania się. I nie chodzi tutaj o wygodę typu "trochę mnie uwiera". Niewygodny binder powoduje otarcia, rany, zwyrodnienia kręgosłupa i inne atrakcje, przed którymi niedoświadczony użytkownik zwyczajnie nie potrafi się obronić. Z czasem nauczysz się funkcjonować w spłaszczaku jak w drugiej skórze i nie będzie już to miało dla ciebie znaczenia, ale na początek zaufaj transowi z wieloletnim doświadczeniem i nie szarżuj. Tak naprawdę żaden facet nie ma idealnie płaskiej klaty, chyba że ma nieleczoną krzywicę. Dlatego podejście "w dupie mam wygodę, ma nie być widać cycków!" nie ma sensu. Na dłuższą metę się nie opłaca. Teraz będziesz zadowolony, a za parę lat będziesz chodził do ortopedy z bólami pleców. Bez sensu.


Kolor
Nim zaczniesz przeglądać ofertę poszczególnych stron, zastanów się, jakiego koloru szukasz. Zazwyczaj do wyboru są dwa główne: biały i czarny. Do tego dochodzą szary i cielisty/beżowy, które nie są dostępne przy każdym modelu, oraz inne kolory, które zdarzają się sporadycznie. Jeśli zależy ci na jakimś konkretnym, rzadkim kolorze, czeka cię przeprawa przez wiele ofert, żeby znaleźć nie tylko kolor, ale też pasujący model i rozmiar.

Przejrzyj ubrania w szafie. Masz więcej ciemnych czy jasnych? Które z nich są bardziej prześwitujące? Jakie koszulki nosisz najczęściej? Do jakich ubrań będziesz się częściej spłaszczał? Czy zamierzasz zakładać binder do koszul albo koszulek bez rękawów? Jeśli binder ma być używany tylko w łóżku, to jaki kolor uważasz za bardziej seksowny? Który będzie ci łatwiej utrzymać w czystości? Który ci się bardziej podoba? Który twoim zdaniem będzie bardziej uniwersalny?

Krój i materiał
Skoro jest to twój pierwszy binder, możesz nie znać się na krojach i modelach. I okej, nie musisz. Zwróć jednak uwagę na parę rzecz:
  • Bindery bez szelek (same pasy materiału) nadają się wyłącznie dla małych piersi lub dla mało-średnich w połączeniu ze stanikiem bezszwowym. No chyba że ktoś szuka po prostu zamiennika dla bandaży, wtedy droga wolna.
  • Do dużych piersi powinny być użyte bindery z zabudowaną klatką (jak najmniejsze wycięcia przy pachach i dekolty), pomocne będą także szerokie szelki i zapięcia na rzep.
  • Jeśli masz nadwagę, a przez to spory brzuch, unikaj długich binderów (w formie podkoszulek). Niby pomagają spłaszczać też oponę, ale możesz mieć problem z dobraniem odpowiedniego rozmiaru, aby nacisk był okej zarówno na brzuch, jak i na piersi.
  • Jeśli lubisz obcisłe ubrania, unikaj binderów z zamkiem błyskawicznym.
  • Unikaj zapięć na plecach, nie zapniesz ich po założeniu bez pomocy kogoś obok, a zapinanie przed założeniem nie ma sensu (lepiej jest kupić wtedy model pullover).
  • Przy długich binderach (w formie podkoszulki) część na brzuchu powinna być luźna, niespłaszczająca. Jeśli ściska, spłaszczak jest źle zrobiony.
  • W binderach kilkuwarstwowych plecy powinny być zrobione maksymalnie z dwóch warstw.
  • Jeśli lubisz koszulki bez ramion lub szerszymi dekoltami i masz małe/średnie piersi, wybierz model z wąskimi szelkami lub dekoltem w łódkę.
  • Jeśli lubisz głębsze dekolty i masz małe/średnie piersi, wybierz model z dekoltem w serek.
  • Dobre spłaszczaki są zwykle wykonane z elastanu (inne nazwy to spandex, lycra) lub elastanu i nylonu, choć materiały mogą się różnić w zależności od firmy.
  • Jeśli szukasz bindera, który sprawdzi się podczas uprawiania sportów, szukaj modeli siatkowanych (mesh, air mesh) lub z niewielką ilością warstw (maksymalnie jedna na plecach).
  • Duże piersi najlepiej reagują na bindery wsparte warstwą nierozciągliwego materiału na przedzie.

Polowanie
Pootwieraj sobie różne strony z binderami i przyjrzyj się oferowanym modelom. Jeśli zainteresuje cię coś innego (np. pakery), nie rozpraszaj się. Zapisz je sobie w zakładkach do obejrzenia na później i skup się na spłaszczakach. Jeśli strona ma takie opcje, ustaw limit wyszukiwania na kwotę, którą sobie wyznaczyłeś. Jeśli nie, pamiętaj o niej.

Oglądaj na spokojnie wszystkie modele, które wydadzą ci się interesujące.Porównuj je ze sobą pod każdym kątem: ceny, koloru, kroju, użytych materiałów, opinii użytkowników, twojego ogólnego wrażenia, rozmiarówki, kosztów przesyłki, naturalności zdjęć. Wyobrażaj sobie, jak taki binder sprawdziłby się pod twoimi ulubionymi ubraniami, pod ubraniem wizytowym, latem, zimą, w trakcie aktywności fizycznej, w nietypowych sytuacjach. Co poczułaby osoba kładąca rękę na twojej klatce? Czy czułbyś się w nim komfortowo? Czy umiałbyś go samodzielnie założyć i zdjąć, zwłaszcza w pośpiechu, w nerwach lub z kontuzją jednej ręki? Czy cycki miałyby którędy uciec? To jest w zasadzie najważniejsza część całych zakupów: oglądanie i obracanie spłaszczaków w głowie. Poświęć więc na to wystarczająco dużo czasu.

Zwróć uwagę na modeli, którzy prezentują binder. Czy są fizycznie w typie kobiety lub transa? Czy mają co spłaszczać? Czy pokazują faktyczne możliwości produktu? Jeśli mają chude ręce, nogi, wklęsły brzuch, to prawdopodobnie pod binderem niewiele im odstaje. Musisz podchodzić ostrożnie do efektów prezentowanych na stronach. W końcu to nadal reklama, taka sama jak każdego innego produktu. A jak wiadomo - reklama kłamie.

Jeśli twoi znajomi lub osoby z trans-środowiska polecają ci jakiś konkretny spłaszczak lub firmę, weź ich propozycje pod uwagę, ale ostateczną decyzję podejmij sam. Na pewno nie mają dokładnie takiego samego rozmiaru biustu i upodobań, co ty, więc ich bindery nie zawsze będą na ciebie pasować. Jeśli ktoś krytykuje twój wybór, mimo że wysłałeś mu linka dumny z decyzji, weź pod uwagę jego zdanie. Nie musisz jednak wybierać od nowa tylko dlatego, że komuś się twój binder nie spodobał. To ty go będziesz nosił i to tobie ma odpowiadać.

Jeśli masz problem z decyzją, zapisz modele, nad którymi się wahasz, do zakładek i wróć do nich na następny dzień. Nie musisz ich kupować od razu. Przespanie się z problemem naprawdę pomaga, resetuje myśli. Poza tym pamiętaj, nie kupujesz serca na przeszczep, to tylko ubranie. Owszem, ważne i nietypowe, ale nadal tylko ubranie. Dasz sobie radę z takim zadaniem.

Zamawianie
To już w zasadzie sama formalność, która dokładniej jest opisana w linkach na początku tego posta. Pamiętaj, aby rzetelnie zmierzyć się przed wyborem rozmiaru. Nigdy nie kieruj się rozmiarem koszulek ani stanika (chyba, że strona mówi inaczej, ale to wtedy mają kiepską rozmiarówkę). Zdecydowana większość sklepów umożliwia darmową wymianę rozmiaru (czasem trzeba zapłacić za największe rozmiary), więc staramy się dobrać binder jak najlepiej, ale bez paniki. Płacenie przez internet jest proste, ale wymaga od ciebie posiadania karty lub PayPala (lub innej dozwolonej na danej stronie formy płatności). Ale o tym również na górze posta.

Moje propozycje
Oto kilka binderów, które moim zdaniem nadają się dla początkującego. Starałem się powybierać z różnych firm zamiast tylko z mojej ulubionej, żebyś był bardziej otwarty w trakcie szukania. Nie ograniczaj swojego wyboru wyłącznie do nich - jeśli znajdziesz coś, co według ciebie nada się lepiej, śmiało, wybierz swój typ. To tylko wskazówka na dobry początek.
  • Cool Mesh Pullover Short Chest Binder, LesLoveBoat, ok. 213zł - bardzo przewiewny, idealny na lato, lekki, dobry do nieprzyzwyczajonej skóry i pleców lub skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień. Nadaje się też do uprawiania sportów. Spłaszczaki z tej strony testowałem osobiście, są warte swojej ceny; mają kilka wzmacnianych wersji dla dużych piersi, z których byłem zadowolony.
  • Extra Comfort Sports Bra, LesLoveBoat, ok. 125zł - idealny dla całkiem początkujących lub niewyałtowanych, binder nawiązujący do topów sportowych. Spłaszcza w sposób widoczny, ale łagodny, co daje czas na przywyknięcie i ogarnięcie sytuacji. Świetny wybór dla kogoś, kto przetestował sportowe topy i chce czegoś więcej.
  • Extreme Magicotton Sports and Binding Bra, Underworks, ok. 131zł - perfekcyjne rozwiązanie dla niewyałtowanych, potrzebujących czegoś neutralnego na oficjalne okazje (np. wizyty lekarskie, zajęcia sportowe) lub osób niebinarnych czy genderfluidów na mniej męskie dni. Wygląda jak zwykły top sportowy, ale spłaszcza jak binder. Niestety rozmiarówka jest stanikowa, dlatego należy ją dokładnie przeanalizować.
  • Dry Tech Back Mid Length Binder, Peecock, ok. 116zł - klasyka gatunku, wzmocniony przód przy lekkich plecach; rzep pozwala na regulowanie obwodu, świetnie więc nadaje się dla początkujących (można stopniowo zwiększać nacisk) lub tych, u których piersi zmieniają wielkość (np. w trakcie cyklu).
Linków do tanich spłaszczaków z Aliexpress i eBay nie podaję, bo szybko wygasną. Poza tym, jak mówiłem, nie są to bindery dla każdego - ich jakość potrafi skutecznie zniechęcić, a zmieszczą się w nie jedynie osoby drobne i z raczej mniejszymi piersiami.


_________
Pomóż autorowi w leczeniu

11 komentarzy:

  1. Wpis przydatny ale nie skreślałbym tak eBaya. Jestem posiadaczem czterech binderow z eBaya. Dwóch w wersji podkoszulki i dwóch o wyglądzie stanika sportowego ( biały i czarny ). Nie mogę powiedzieć o nich złego słowa. Jednak musze przyznać rację- to bindery na małe piersi, ale pod takim kątem szukałem, wiec nie wiem czy są tam bindery w tak dobrej jakości ale większe rozmiary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie skreślam tych tanich binderów. Sam miałem jednego, który dał radę przez parę letnich miesięcy. Nie są jednak tak uniwersalne - jak mówisz, nadają się wyłącznie na mniejsze piersi i na drobniejsze osoby. Np wysocy ludzie nijak na nich nie skorzystają.

      Usuń
    2. Kupiłem binder z alieexpres, na dobry początek, chciałem zobaczyć jak wygląda, mam średnie piersi, nie mogę określić dokładnie, zamówiłem rozmiar S, mam 167cm wzrostu, jeszcze nie mam testosteronu, Cycki wleciały tam bezproblemowo, ale wciąż wydaje mi się że nie spłaszcza zbyt dobrze, materiał strasznie chu*owy ale nie skreślam, dobry jest na tylko 1-2 msc..

      Usuń
  2. Jak dla mnie wchodziłoby w grę tylko 3 i 4 ze zdjęć. Dlatego że wszystkie inne ze zdjęć i z linków po prostu nie przypominają podkoszulką a stanik. Może dla kogoś nie na to znaczenia. Ale dla mnie nawet sportowy ale jednak stanik, czyli coś wybitnie babskiego jest skreślone nawet przy spłaszczaniu. Już wolałbym się męczyć w bandażu xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie właśnie najlepsze były te krótkie. :) Dlatego dobrze jest przy pierwszym binderze przejrzeć wszystkie dostępne opcje i zastanowić się, jak taki model sprawdzałby się na co dzień.

      Usuń
    2. A no jeżeli chodzi o efekt to są dobre te krótkie. To nie przeczę. Sam korzystałem i nie musiałem kupować specjalnie binderu, tylko zwykły babski top (tak to się chyba nazywa) mi mama kupowała, bo myślała że wolę "sportowe staniki" xD Efekt był ale było to dla mnie coś babskiego i tak jak babskich gatek, nawet tych tak zwanych damskich bokserek nie mogłem nosić, tak i tego. Ale jak najbardziej - dla efektu wizualnego polecam.

      Usuń
    3. Niekoniecznie krótkie muszą spłaszczać najlepiej. Duża część długich to po prostu krótki binder zakamuflowany dodatkowym materiałem, więc spłaszczanie jest takie samo.

      Jeśli chodzi o wybranie między krótkim a długim, to trzeba się zastanowić, w którym będzie nam wygodniej oraz który będzie mniej demaskujący (dla niewyałtowanego transa lepszy będzie w formie topu sportowego, dla żyjącego jako facet - w formie podkoszulki).

      A i tak z tego wszystkiego jest najważniejsze, w którym lepiej się czujesz. Nie ma co się zmuszać do czegokolwiek. Binder ma ci pomagać, a nie dostarczać dodatkowych stresów. :)

      Usuń
  3. No ja nie wiem czy dla grubszych lepszy jest taki krótki ;) ja się nie znam, nie miałem żadnego, ale jeden znajomy (taki właśnie przy kości) na grupie opowiadał, że taki krótki przy podnoszeniu rąk do góry mu się zsuwał - albo nie tyle zsuwał co balast lubił się zsunąć w dół i wyskakiwał spod krótkiego bindera :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Gc2b ma promocję w czerwcu, na ich stronie jest kod, może komuś się przyda ta informacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako osoba początkująca miałem 2 najprostsze bindery. I zwykle problemem jest fakt że (duży) biust chce dołem uciekać lub jest super gorąco. Ciężko jest coś znaleść :(

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja może dodam trochę swojego z cyklu "chałupnictwo niskobudżetowe" :D Trzy... Dwa... Jeden... Szelki!

    Szelki sprawdzają się głównie u małych/średnich rozmiarów, ale - co naprawdę mnie zaskoczyło - działają nawet przy damskich stanikach sportowych. I nie uciskają tak bardzo. Sęk w tym, żeby je założyć nie klasycznie, t.j. na przykład na koszulę, tylko pod. Jeśli ktoś ma brzuszek, robi się przerwa na poziomie talii, która całkiem nieźle maskuje. Sposób oczywiście nie jest idealny, ale z moich doświadczeń wynika, że raczej bezpieczny, więc jeśli ktoś myśli o jakimś tańszym wspomaganiu spłaszczaka, warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga! Dodawanie komentarzy bez logowania:
"Anonimowy" - komentarz będzie podpisany jako "Anonimowy"
"Nazwa/adres URL" - komentarz będzie podpisany wybranym przez Ciebie nickiem lub imieniem, jest możliwość dodania linku do strony/bloga (nie jest wymagane).

WAŻNE: http://transseksualizm.blogspot.com/2014/08/zasady-komentowania.html